Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
GEOPOLITYKA
Polska flaga

Gdzie żyje się najlepiej i komu?

21 listopada 2014 7 min czytania
Krzysztof Ratnicyn
Gdzie żyje się najlepiej i komu?

Streszczenie: Najlepsze miejsca do życia to te, które zapewniają nie tylko wysoką jakość życia, lecz także poczucie bezpieczeństwa, równowagi między pracą a życiem prywatnym i stabilność społeczną. Kluczowe są również dostęp do edukacji, opieki zdrowotnej, środowisko naturalne i infrastruktura miejska. Ranking najprzyjaźniejszych miast tworzony przez Economist Intelligence Unit wskazuje, że dominują w nim miasta z Europy i Oceanii, takie jak Wiedeń, Kopenhaga czy Melbourne. Dużą rolę odgrywa także subiektywne postrzeganie jakości życia – zależne od wartości, oczekiwań i osobistej sytuacji życiowej mieszkańców. Dla niektórych liczy się spokój i kontakt z naturą, dla innych różnorodność i tempo życia w dużych metropoliach. Artykuł podkreśla, że choć nie istnieje jedno „najlepsze” miejsce do życia dla wszystkich, to istnieją wspólne czynniki wpływające na satysfakcję ludzi – poczucie wspólnoty, bezpieczeństwo, możliwość rozwoju oraz równowaga emocjonalna i społeczna.

Pokaż więcej

Pewnie każdy z nas potrafiłby zdefiniować idealne miejsce do życia, kierując się subiektywnymi czynnikami, które są dla nas najistotniejsze. Najprościej byłoby wskazać najzamożniejsze gospodarki, jednak badania wskazują, że nie w tym rzecz…

Jeśli o zamożności społeczeństw świadczy wartość produktu krajowego brutto, to czy państwa, które mogą się pochwalić najwyższym PKB, są jednocześnie najlepszym miejscem do życia? Tak, jeśli założyć, że bogactwo jest miarą sukcesu społeczeństwa, które na tę zamożność pracuje. Załóżmy też, że dystrybucja dóbr – wykorzystując jakieś sprawdzone mechanizmy – sprawia, że każdy z nas doświadcza na co dzień prosperity państwa.

Jest tylko jeden problem. Kiedy zestawimy rankingi państw o najwyższym wskaźniku PKB z listą tych, w których ludzie są szczęśliwi – za nic w świecie nie będą się one pokrywać. Czy to oznacza, że wcale nie bogactwo uszczęśliwia ludzi, albo – innymi słowy – sprawdza się powiedzenie, że pieniądze szczęścia nie dają? A jeśli nie zamożność, to co?

PKB szczęścia nie daje

Powiedzieć, że wskaźnik PKB nie jest idealny, że ma wiele wad, nie będzie niczym nowym. Że warto poszukiwać innych miarodajnych danych – również. Ale zacznijmy od początku. W rankingu państw o najwyższym PKB pierwszą dziesiątkę tworzą: USA (przeszło 17 mld dolarów; wg IMF World Economic Outlook, październik 2014), Chiny (ponad 10 mld dol.), Japonia (4,7 mld), Niemcy (3,8 mld), Francja (2,9 mld), Wielka Brytania (2,8 mld), Brazylia (2,2 mld), Włochy (2,1 mld), Rosja i Indie (po 2 mld). Holandia w tym rankingu jest na 16. miejscu, a Szwecja na 22. Mimo to, w ciemno wybrałbym do życia jedno z nich, rezygnując z dużo zamożniejszych – wedle rankingu PKB – Chin albo Rosji. Zdaje się, że kierowanie się demokratyzacją danego państwa też nie wyczerpie problemu.

W rankingu World Happiness Report (przygotowywanego corocznie z inicjatywy ONZ), najszczęśliwsze narody to Duńczycy, Norwegowie, Szwajcarzy, Holendrzy i Szwedzi. USA znalazły się na 11., a Niemcy na 14. miejscu listy. O lokacie decyduje szereg czynników mających sprawiać, że w danym kraju żyje się szczęśliwie. Inne rankingi o podobnym profilu są zbliżone – wskazują te same państwa.

Zatem to nie zamożność decyduje o zadowoleniu z życia poszczególnych społeczeństw. Tu pojawia się intrygujące pytanie: co zatem jest najważniejsze? A z perspektywy państwa: jak uszczęśliwiać ludzi? To pewnie w olbrzymiej mierze kwestia indywidualna. Ale gdy się wgryziemy w szczegóły – można wyodrębnić choćby kilka czynników, które zdają się w tym kontekście bardzo istotne. Budują bowiem zaufanie do państwa, wzmacniają relacje międzyludzkie, każdemu z nas ułatwiają życie w sprawach codziennych i wyjątkowych.

Niektóre z tych czynników, które przytaczam poniżej, należy potraktować jako punkt wyjścia do dyskusji. Zwłaszcza że nie tylko o szczęśliwość narodów tu chodzi, lecz ich zdolność do przedsiębiorczości, o warunki do tworzenia kreatywnych rozwiązań i innowacji. Łącznie – z wysokim PKB – przynieść mogą, jak się zdaje, wymierne efekty.

Co tak naprawdę jest ważne?

Kultura

Już dawno przestała być czym ekskluzywnym, dodatkowym, stanowiąc w dojrzałych państwach Zachodu jedną z kluczowych przestrzeni, w których w ogóle możliwa jest debata na temat najbardziej istotnych kwestii społecznych. Sztuka zaangażowana bywała zwykle spychana na margines, tworząc alternatywę – symboliczny „off”. Dziś się to mocno zmienia i najważniejsze zjawiska w kulturze i sztuce stają się głównym nurtem – sztuką krytyczną wobec zastanych relacji społecznych, zjawisk w przestrzeni publicznej. Mający niedawno premierę nowy spektakl Krystiana Lupy (Teatr Polski we Wrocławiu) jest znakomitym tego przykładem – uderza w relacje między twórcą a instytucją (reżyser/aktor a teatr/urząd finansujący). Przywołać tu warto również olbrzymi dorobek Christopha Schlingensiefa, który dokonał niebywałej rewolucji w pojmowaniu i znaczeniu kultury. A głośna dyskusja zaczęła się, zanim doszło do premiery. Doświadczenia społeczeństw Zachodu, a także – co istotne – poszczególnych miast, zwłaszcza europejskich – dowodzi, że to kultura determinuje kreatywność całych społeczeństw.

Miejscy aktywiści

Rośnie znaczenie oddolnych ruchów, powstających w największych aglomeracjach miejskich (bądź ich dzielnicach), przeważnie specjalizujących się w wąskich dziedzinach (np. ochrony zabytków bądź „zielonych” enklaw) albo działających na rzecz aktywizacji mieszkańców. Jedną z dobrych praktyk w Polsce stały się budżety partycypacyjne (których wartość, choć wciąż niewielka, z roku na rok rośnie).

Rozwarstwienie społeczne

Bogactwo narodu wcale nie musi sprzyjać sprawiedliwej dystrybucji dóbr. Wiele zależy od modelu państwa, doświadczeń lokalnych, trwałości więzów międzyludzkich oraz kondycji społecznej oraz ekonomicznej państwa. Indeks Giniego (czyli wskaźnik nierówności społecznych) może zaskakiwać; blado w skali globalnej wypadną bowiem Stany Zjednoczone, w Europie zaś Portugalia, ale i w wielu innych krajach (również z czołówki rankingu PKB) różnice między zamożnymi a biednymi są znaczące. W 2012 roku 1% najbogatszych Amerykanów było w posiadaniu przeszło 19% PKB w USA. Poprzednio taka sytuacja miała w Stanach miejsce w 1928 roku. W kontekście sytuacji w Polsce – warto zajrzeć do Diagnozy Społecznej .

Bogactwo jest miarą #sukcesu społeczeństwa.

Opieka państwa

Kryzys z 2008 roku wstrząsnął całym światem i sprowokował na nowo dyskusję o modelowym przykładzie gospodarki i państwa oraz relacjach między obu sferami. Na nowo odżył duch Johna Maynarda Keynesa. Na ile państwo może/powinno ingerować w rynek bądź go regulować? W jakim stopniu zarządzać redystrybucją dóbr? To pytania, które wciąż padają i tematy, na które żywo się dyskutuje. Warto w tym kontekście przywołać niezwykle ważną publikację „Nowa normalność. Jak wygrywać w zmiennym i złożonym otoczeniu biznesowym” (HBRP nr 113‑114, lipiec‑sierpień 2012). A także wykłady i publikacje profesora Uniwersytetu Harvarda, Michaela Sandela, na temat granic urynkowienia usług i etyce w biznesie oraz pojęcia sprawiedliwości we współczesnym świecie. Rafał Woś – autor książki „Dziecięca choroba liberalizmu”) – z kolei rozprawia się z praktyką liberalnej gospodarki w Polsce ostatniego ćwierćwiecza.

Partnerstwo

Coraz istotniejszą rolę odgrywa partnerstwo między instytucjami naukowymi i szkolnictwem a biznesem. W Polsce od pewnego czasu mamy do czynienia ze strategicznym działaniem uczelni wyższej z przedsiębiorstwem, które poszukuje innowacyjnych rozwiązań, przeznacza środki na badania i rozwój, i zleca te zadania przygotowanym do tego placówkom. Coś, co na Zachodzie działa na dużo większą skalę i w polskich warunkach wymaga nadrobienia. Z tego typu kooperacji rodzą się unikalne projekty i produkty, naukowcy mogą wykorzystywać swój potencjał w praktyce, a studenci – otrzymują możliwość rozwoju i zatrudnienia w biznesie, który stawia na innowacje.

To subiektywny wykaz, zarys zaledwie czynników, które w mojej opinii mogą budować trwałe relacje społeczne (w niektórych wypadkach odbudowywać je od podstaw), wskrzeszać kreatywność, zwiększać zadowolenie z życia. Z zastrzeżeniem, że uszczęśliwiać ludzi wbrew ich woli – na siłę – to również nic przyjemnego.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Dlaczego niektórzy pracownicy zawsze odpowiadają jako ostatni i co to tak naprawdę sygnalizuje

Opóźnione odpowiedzi w pracy rzadko są przypadkowe. To często subtelny sygnał statusu i kontroli, który wpływa na tempo pracy zespołu i poziom zaufania.

Zasady przywództwa: jak procentuje inspiracja

Jak stworzyć zasady przywództwa, które naprawdę działają? Dwie szkoły biznesu pokazują, że kluczem jest współtworzenie, autentyczność i konsekwencja w działaniu – a nie same deklaracje wartości.

Gdy odpowiedzialność zespołu spada: cztery trudne pytania dla liderów

Brak odpowiedzialności w zespole rzadko wynika ze złej woli pracowników. Częściej jest skutkiem przeciążenia, niejasnych ról, nadmiaru osób i zadań oraz stylu zarządzania, który nie sprzyja otwartości. Cztery pytania pomagają liderce zdiagnozować prawdziwe źródło problemu i wprowadzić konkretne zmiany.

Dlaczego sukcesja na stanowisku CEO rzadko przynosi rzeczywistą zmianę

Chociaż firmy głośno deklarują potrzebę głębokiej transformacji, proces sukcesji na stanowisku dyrektora generalnego często sprowadza się do wyboru najbezpieczniejszej opcji. Odkryj, dlaczego zarządy wpadają w pułapkę „homospołecznej reprodukcji”, powielając znane profile menedżerskie i nieświadomie blokując strategiczny rozwój swojej organizacji.

Praca w erze AI: Zaskakująca lekcja biznesu z książki dla dzieci

Rozwój sztucznej inteligencji budzi uzasadnione obawy o przyszłość rynku pracy i stabilność zatrudnienia. Odkryj, dlaczego eksperci od zarządzania szukają odpowiedzi w klasycznej literaturze i w jaki sposób historia o przestarzałej koparce parowej może pomóc Ci zaplanować udaną reorientację kariery w nowej, technologicznej rzeczywistości.

Jak czerpać skumulowane korzyści z generatywnej sztucznej inteligencji

Jak sprawić, aby każda interakcja z generatywną sztuczną inteligencją zwiększała kompetencje organizacji, a nie tylko przyspieszała pracę? Kluczem jest przejście od konsumpcji wyników AI do systematycznego uczenia się na ich podstawie.

Cieśnina Ormuz: Które sektory i regiony najmocniej odczują skutki kryzysu?

Trwający kryzys na Bliskim Wschodzie i zakłócenia w żegludze przez Cieśninę Ormuz uderzają w globalne łańcuchy dostaw, uderzając w rynki daleko poza sektorem energetycznym. Poznaj najnowsze analizy i dowiedz się, które branże są najbardziej narażone na straty oraz w jaki sposób liderzy biznesu powinni zabezpieczyć swoje organizacje przed eskalacją ryzyka operacyjnego.

Ropa, wojna i gospodarka. Jak rynki wyceniają kryzys w Zatoce Perskiej

Szok naftowy, widmo powrotu uporczywej inflacji i geopolityczne trzęsienie ziemi na Bliskim Wschodzie. Atak USA i Izraela na Iran poddał globalne rynki brutalnej próbie stresu, jednak zamiast ślepej paniki, kapitał rozpoczął chłodną kalkulację zawirowań. Jak brzmi rynkowa narracja  na parkietach i w jaki sposób liderzy biznesu powinni nawigować w epoce nowej, ekstremalnej niepewności?

Multimedia
Hype na AI: Kto naprawdę zyskuje na narracjach o sztucznej inteligencji?

Czy sztuczna inteligencja naprawdę zrewolucjonizuje rynek pracy, czy to tylko zręczna manipulacja gigantów z Doliny Krzemowej? W najnowszym odcinku podcastu „Limity AI” Jacek Mańko dekonstruuje technologiczny hype i wyjaśnia, kto tak naprawdę zarabia na opowieściach o świadomych maszynach.

Łańcuchy dostaw: Jak prezesi reagują na globalne wstrząsy?

Globalny handel wchodzi w erę bezprecedensowej zmienności, a dawne reguły gry rynkowej z dnia na dzień przestają obowiązywać. Eksperci firmy McKinsey prosto z biznesowej linii frontu zdradzają, dlaczego paraliż decyzyjny stanowi dziś największe zagrożenie dla firm i w jaki sposób współcześni liderzy budują strategiczną odporność swoich organizacji na kolejne dekady.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!