Reklama
Kształtuj przywództwo w oparciu o wiedzę MIT SMRP. Subskrybuj magazyn.
ZRÓWNOWAŻONY ROZWÓJ
Polska flaga

Polskie firmy chcą kupować samochody elektryczne. Dlaczego więc tego nie robią?

8 września 2020 8 min czytania
Zdjęcie Tomasz Kulas - Redaktor "MIT Sloan Management Review Polska", redaktor prowadzący "ICAN Management Review"
Tomasz Kulas
Zdjęcie Jacek Tomczyk - Redaktor "ICAN Management Review" i "MIT Sloan Management Review Polska"
Jacek Tomczyk
Polskie firmy chcą kupować samochody elektryczne. Dlaczego więc tego nie robią?

Streszczenie: 70% Polaków rozważa zakup samochodu elektrycznego, podczas gdy 75% nowych samochodów w Polsce to auta firmowe. Mimo rosnącego zainteresowania elektromobilnością, polskie firmy wciąż rzadko decydują się na zakup pojazdów elektrycznych. Głównymi przeszkodami są wysokie ceny tych samochodów oraz niewystarczające wsparcie finansowe ze strony państwa. Programy dotacyjne są skomplikowane, mają surowe kryteria i niskie limity cenowe, co zniechęca przedsiębiorców. Dodatkowo, infrastruktura ładowania w Polsce jest nadal niewystarczająca, co utrudnia korzystanie z pojazdów elektrycznych. Aby zwiększyć udział samochodów elektrycznych w firmowych flotach, konieczne są bardziej przyjazne przedsiębiorcom rozwiązania, takie jak ulgi finansowe, uproszczone procedury oraz rozwój infrastruktury ładowania. mitsmr.pl+3mitsmr.pl+3mitsmr.pl+3mitsmr.pl

Pokaż więcej

70% Polaków rozważa czy wręcz planuje zakup samochodu elektrycznego. Warto zderzyć tę informację z inną statystyką – 75% nowych samochodów w Polsce to auta firmowe.

W sierpniu 2020 roku udział zakupów firmowych w rejestracji nowych samochodów osobowych wyniósł – jak podaje Samar – równe 75%. To zresztą nic nowego – tego typu proporcje powtarzają się już od lat i lwią część aut, które wyjeżdżają z polskich salonów, stanowią auta firmowe. Dlaczego jednak warto tę regułę przypomnieć?

Chodzi o kontekst, w jakim możemy rozumieć wyniki badania przeprowadzonego przez ElectroMobility Poland, czyli spółkę odpowiedzialną za polską markę motoryzacyjną Izera. Wynika z niego, że aż 70% Polaków myśli o kupnie samochodu elektrycznego. To duża zmiana, bo jeszcze kilka lat temu podobną chęć wyrażało zaledwie kilkanaście procent badanych.

» » » PRZECZYTAJ TAKŻE » » »

Model biznesowy Tesli – czy warto go naśladować? 

„Z prowadzonych przez nas regularnie badań wynika, że obecnie już 70% badanych rozważa zakup elektryka jako następnego samochód, w porównaniu do kilkunastu procent jeszcze kilka lat temu” – powiedział prezes ElectroMobility Poland Piotr Zaremba podczas sesji poświęconej elektromobilności, w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

I teraz uwaga: samochody elektryczne kupuje się zwykle nowe, a nowe samochody w Polsce kupują zazwyczaj przedsiębiorcy…

Chcieć to móc?

Jak pokazuje dynamiczny rozwój prywatnych instalacji fotowoltaicznych w naszym kraju, Polakom nie potrzeba wielu zachęt, by inwestować w ekologiczne i nowoczesne rozwiązania technologiczne. Wystarczą tak naprawdę dwie rzeczy: rozwiązania prawne, które ułatwiają, a przynajmniej nie utrudniają tego typu inicjatyw, oraz w miarę motywujący system dopłat. W zakresie fotowoltaiki rzeczywiście to zadziałało.

Czy zadziała także w przypadku samochodów elektrycznych? Skoro 70% Polaków planuje kupno tego typu pojazdu, to już za kilka lat nasz kraj powinien stać się drugą Norwegią… Niestety, dobrymi chęciami wybrukowane są co najwyżej drogi do piekła, a nie zielonego, ekologicznego raju. Samochody elektryczne pozostają nadal znacznie droższe od pojazdów z silnikami spalinowymi, więc przedsiębiorcy liczyli w tym zakresie na wspomagający system dopłat ze strony państwa. Ale się przeliczyli.

Elektryczna katastrofa

Patrząc na wyniki zakończonej niedawno pierwszej tury naboru wniosków do programów zapewniających dotacje na zakup samochodów elektrycznych, można mieć tylko nadzieję, że polskie instytucje publiczne potrafią uczyć się na błędach. A tych było sporo – skomplikowane i niejasne procedury prawne, przeciąganie startu programu, zaniedbana popularyzacja, surowe kryteria (bardzo niska, jak na samochody elektryczne maksymalna cena pojazdu, wynosząca 125 tysięcy złotych), wreszcie zmniejszenie wysokości dopłat (w najpopularniejszym z programów: do 18 750 zł).

Efekty? Gorzej niż mizerne. Jak poinformował Wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, w całego kraju udzielono dotacji na łączną sumę 11,2 miliona złotych. Budżet przeznaczony na dofinansowania wynosił natomiast 147,5 miliona złotych, a zatem wykorzystano jedynie 7,6%. Trudno uznać ten wynik za sukces.

» » » PRZECZYTAJ TAKŻE » » »

Samochód elektryczny w firmie – czy warto się już przesiąść? 

Najbardziej „zawiedli” właśnie przedsiębiorcy, ponieważ z całej puli 344 złożonych wniosków aż 262 zarejestrowano w programie „Zielony samochód”, przeznaczonym tylko dla osób fizycznych. Wniosków o dofinansowanie elektrycznych samochodów dostawczych (program eVan), dla przedsiębiorców, pojawiło się tylko 82, zaś w ramach programu dopłat do aut dla taksówkarzy (Koliber) złożony został 1 (słownie: jeden) wniosek.

Jesienią – a więc już niebawem – planowany jest kolejny nabór chętnych do programu, niestety – znów przede wszystkim dla klientów indywidualnych. W planach jest jednak również subsydiowanie zakupu aut elektrycznych dla przedsiębiorstw. Musi być, jeśli realnie myślimy o zmianie charakteru rynku nowych aut w Polsce, w której to właśnie firmy odpowiadają za 70‑80% wszystkich rejestracji nowych samochodów.

Podpowiadamy zatem, co warto zmienić w systemie dopłat do samochodów elektrycznych:

  • rozwiązania bardziej przyjazne przedsiębiorcom (np. niekoniecznie muszą to być dopłaty, a ulgi finansowe, czyli tzw. model norweski);

  • uproszczone procedury prawne i finansowe;

  • wyższe dofinansowanie;

  • wyższy próg wartości samochodów kwalifikujących się do dofinansowania;

  • brak wymogu specjalnych oznaczeń (np. obowiązkowych naklejek).

Polacy – w tym przede wszystkim polscy przedsiębiorcy – autentycznie chcą kupować samochody elektryczne. Wystarczy im w tym trochę pomóc.

Ile samochodów elektrycznych kupują Polacy?

Elektryki odporne na pandemię

Krajowy rynek samochodów elektrycznych oraz z napędem hybrydowym nie odczuwa wpływu pandemii. W lipcu 2020 roku zarejestrowano w Polsce 5995 tego typu pojazdów, czyli o 28% więcej niż w poprzednim miesiącu. Jeszcze bardziej imponująco wygląda porównanie do lipca 2019 roku – wzrost sprzedaży wynosi w tym przypadku aż 80%. W sumie od początku 2020 roku do końca lipca zarejestrowanych zostało 32 410 aut elektrycznych i hybrydowych – o 52% więcej w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. Ten wzrost okazuje się jeszcze bardziej znaczący w kontekście ogólnej sprzedaży aut – od początku 2020 roku do końca lipca zarejestrowano 222 260 samochodów osobowych, czyli o ponad 32% mniej niż w tym samym okresie w roku ubiegłym.

W okresie od stycznia do końca lipca 2020 roku zarejestrowano:

  • 16 102 samochody z napędem hybrydowym (HEV)

  • 13 243 samochody z tzw. miękkim napędem hybrydowym (MHEV – silnik elektryczny wspomaga silnik spalinowy)

  • 1631 samochodów z napędem hybrydowym typu Plug‑in (PHEV – z możliwością ładowania akumulatorów z gniazdka)

  • 1434 samochody wyłącznie z napędem elektrycznym

Miejsce „poza podium” dla 100‑procentowych samochodów elektrycznych wydaje się odległe, ale warto wziąć pod uwagę jeszcze jedno – 1434 kupione auta to i tak wzrost o 41% w porównaniu do tego samego okresu w roku ubiegłym.

Źródło: SAMAR

Zniechęcająca infrastruktura

Jak podaje Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego, w Polsce do połowy 2020 roku działało 1194 ogólnodostępnych stacji ładowania, z czego jedynie 390 umożliwia szybkie ładowanie prądem stałym. I choć sytuacja się poprawia, podobnie jak zasięgi nowych „elektryków”, to punktów ładowania jest wciąż zbyt mało. Jeśli ktoś nie ładuje auta z gniazdka w domowym garażu, na własnej skórze może przekonać się, że choć znalezienie punktu ładowania w dużym mieście nie stanowi już może dużego problemu, ale znalezienie punktu działającego i niezajętego przez inne auto – już zdecydowanie tak.

Dla porównania, według niemieckiego Federalnego Stowarzyszenia Przemysłu Energetycznego i Wodnego (BDEW), w Niemczech funkcjonuje 27,7 tysiąca stacji ładowania, a i tak oblicza się, że powinno ich być ponad dwukrotnie więcej, aby nasi zachodni sąsiedzi chętnie porzucili auta z napędem spalinowym. Z tego powodu niemieckie władze zobligowały właścicieli stacji benzynowych do tworzenia punktów ładowania.

Rozwój elektromobilności wśród polskich przedsiębiorców jest zatem hamowany zarówno poprzez brak odpowiednio atrakcyjnego systemu dofinansowania zakupów, jak i niewystarczającą infrastrukturę. A jednak mimo to większość Polaków bierze pod uwagę zakup auta z napędem elektrycznym, jako alternatywę dla samochodu z silnikami spalinowymi. I większość z nich – jak pokazało badanie zrealizowane przez InsightOut Lab we współpracy z Volkswagenem – popiera pomysł pomocy państwa przy zakupie. Co ciekawe, wbrew propozycjom rządzących,  większym poparciem ankietowanych cieszą się rozwiązania oparte na ulgach finansowych, a nie na dofinansowaniu.

» » » PRZECZYTAJ TAKŻE » » »

Polska to jedno z najbardziej zmotoryzowanych państw EU 

Łatwiej zostać liderem, niż pozostać na szczycie 

Historia Otomoto pokazuje, że o ile osiągnięcie pozycji lidera na konkurencyjnym rynku jest możliwe, o tyle utrzymanie się na szczycie to dużo trudniejsze wyzwanie. Sposobem serwisu na zachowanie czołowej pozycji jest umiejętne łączenie świata realnego i cyfrowego, utrzymywanie zadowolenia użytkowników oraz nieustanne dążenie do organizacyjnej zwinności.

To już działa: ładowanie samochodu elektrycznego w 10 minut 

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Co traktat ONZ o cyberprzestępczości może oznaczać dla Twojej firmy

Nowy traktat Organizacji Narodów Zjednoczonych ustanawia międzynarodowe ramy prowadzenia dochodzeń i ścigania przestępstw online, takich jak ataki ransomware czy oszustwa finansowe, które często mają charakter transgraniczny. Choć dokument ten wprost definiuje cyberprzestępczość oraz precyzuje zakres odpowiedzialności organów ścigania i przedsiębiorstw w takich przypadkach, obawy dotyczące prywatności i swobód obywatelskich wciąż nie zostały w pełni rozstrzygnięte. Firmy o zasięgu globalnym powinny już teraz rozpocząć przygotowania do nadchodzącego egzekwowania nowych przepisów.

empatia Czy empatia stanie się kluczową kompetencją przywódczą?

W erze rosnącej złożoności i niepewności, kluczową rolę w sukcesie organizacji odgrywa styl przywództwa oparty na empatii, partnerstwie i bezpieczeństwie psychologicznym. Tradycyjne modele hierarchiczne ustępują miejsca transformacyjnemu przywództwu, które aktywuje potencjał zespołów i sprzyja innowacjom.

AI w biznesie 5 trendów AI, które zdefiniują strategię liderów w 2026 roku

Sztuczna inteligencja do 2026 roku przekształci się z pojedynczych narzędzi w złożone, agentowe super-aplikacje, które zmienią sposób zarządzania, organizacji pracy i strategii konkurencyjnej. Transformacja ta ma wymiar globalny, z rosnącym znaczeniem lokalnej specjalizacji i integracji AI z infrastrukturą fizyczną oraz mediami generatywnymi. W efekcie powstaje multipolarna gospodarka oparta na inteligentnej infrastrukturze i zrozumieniu lokalnych potrzeb.

Enszityfikacja: Jak pogoń za marżą niszczy wartość „inteligentnych” produktów

Kiedyś jednym z symboli jakości była trwałość produktu fizycznego. Dziś, dzięki cyfryzacji, firmy dążą do sprawowania kontroli nad produktem długo po tym, jak opuścił on linię produkcyjną. To, co miało być rewolucją w komforcie i personalizacji, coraz częściej zmienia się w tzw. enszityfikację – proces, w którym innowacja ustępuje miejsca agresywnej monetyzacji, a klient z właściciela staje się jedynie subskrybentem własnych przedmiotów.

Mapa ryzyka 2026: Globalna perspektywa jest ważniejsza niż kiedykolwiek

W świecie rozdartym między nieuchronną integracją gospodarczą a politycznym zwrotem ku nacjonalizmom, liderzy biznesu stają przed paradoksem: jak budować wartość, gdy tradycyjne bezpieczne przystanie zmieniają swój charakter? Analiza danych z 2025 roku pokazuje, że choć politycy mogą dążyć do izolacji, kapitał nie posiada tego luksusu. Zapraszamy do głębokiego wglądu w globalne rynki akcji, dynamikę walut i nową mapę ryzyka krajowego, która zdefiniuje strategie inwestycyjne w 2026 roku.

Plotki w biurze: błąd systemu czy ukryty feedback?

Plotka biurowa to rzadko objaw toksycznej kultury, a najczęściej sygnał, że oficjalna komunikacja w firmie zawodzi. Zamiast uciszać nieformalne rozmowy, liderzy powinni traktować je jako cenny mechanizm informacji zwrotnej. Sprawdź, jak zrozumieć potrzeby zespołu ukryte między wierszami i skutecznie zarządzać organizacją w obliczu nieuniknionych zmian.

Głos jako interfejs przyszłości: Jabra Evolve3 jako infrastruktura pracy opartej na AI

Głos staje się nowym interfejsem pracy z AI, a jakość audio przesądza o skuteczności współpracy hybrydowej. Sprawdź, jak seria słuchawek Jabra Evolve3 tworzy infrastrukturę gotową na erę komend głosowych i spotkań wspieranych przez sztuczną inteligencję.

AI lub dymisja: prezesi osobiście angażują się w technologię

Era eksperymentów ze sztuczną inteligencją w biznesie dobiegła końca. Najnowszy raport BCG AI Radar 2026 ujawnia: co drugi CEO uważa, że jego posada zależy od sukcesu wdrożenia AI. Dowiedz się, dlaczego szefowie największych firm na świecie rezygnują z delegowania zadań i sami stają się „Głównymi Dyrektorami ds. AI”, podwajając wydatki na technologię, która w tym roku ma wreszcie zacząć zarabiać.

Rolą lidera jest sprawić, by lśnili inni członkowie zespołu

Większość menedżerów marzy o byciu „najlepszym w swojej klasie”, ale Gary Burnison, CEO Korn Ferry, przekonuje, że prawdziwe przywództwo zaczyna się tam, gdzie kończy się ego lidera. Czego biznes może nauczyć się od olimpijskich osad wioślarskich, w których wszyscy patrzą wstecz, by łódź mogła płynąć do przodu? Poznaj nieoczywistą filozofię zarządzania, w której Twoim największym sukcesem jest sukces ludzi, których prowadzisz.

Deficyt zaufania: obligacje, waluty, złoto i bitcoin

Czy fundamenty globalnego systemu finansowego zaczynają pękać? Rok 2025 przyniósł serię wstrząsów, które uderzyły w samo serce zaufania do amerykańskich instytucji: od karnych ceł i paraliżu rządu, po ataki na niezależność Fed. Choć rynki akcji zdają się ignorować te sygnały, złoto i srebro wysyłają jasny komunikat – nadchodzi era „deficytu zaufania”. Sprawdź, dlaczego obligacje pozostają niewzruszone, podczas gdy dolar traci swój blask, a Bitcoin wciąż nie może odnaleźć swojej tożsamości w czasach kryzysu.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!