Streszczenie: Wywiad z Jean-Christophe’em Jauninem przybliża strategię Nespresso, w której ekologia stanowi rdzeń modelu biznesowego i gwarancję stabilności łańcucha dostaw. Firma aktywnie przeciwdziała degradacji gleby poprzez promowanie bioróżnorodności i bezpośrednią współpracę z ponad 150 tysiącami niezależnych plantatorów, pomagając im dywersyfikować źródła przychodów. Jednocześnie Nespresso ponosi wysokie koszty związane z innowacyjnymi programami recyklingu aluminiowych kapsułek, traktując odpowiedzialność za produkt jako niezbędną inwestycję w przyszłość marki.
Według dyrektora generalnego Nespresso North America, zrównoważony rozwój nie potrzebuje odrębnego uzasadnienia biznesowego (business case). On sam w sobie stanowi fundament tego biznesu.
Jean-Christophe Jaunin objął stanowisko dyrektora generalnego Nespresso North America – oddziału firmy Nestlé sprzedającego ekspresy do kawy i kapsułki – 1 stycznia 2026 roku, po wcześniejszym pełnieniu funkcji globalnego dyrektora ds. obsługi klienta i technologii. Podczas dorocznego forum praktyków zorganizowanego w marcu przez NYU Stern Center for Sustainable Business, redakcja MIT Sloan Management Review rozmawiała z Jauninem o zaangażowaniu Nespresso w zrównoważony rozwój. Niniejszy wywiad został zredagowany w celu zapewnienia odpowiedniej przejrzystości i długości.
W jaki sposób dba Pan o to, aby cele związane ze zrównoważonym rozwojem nie schodziły na dalszy plan w obliczu rosnącej presji na wyniki finansowe?
Jean-Christophe Jaunin: Jest to fundament jakości, którą obiecujemy naszym klientom. Za każdym razem, gdy piją Państwo espresso z Kostaryki, będzie ono smakowało jak Kostaryka. Jednak same zasoby niezbędne do produkcji – gleba, w której rośnie kawowiec, oraz otaczające go środowisko – ulegają gwałtownym zmianom. W tym kontekście zrównoważony rozwój oznacza głębszą troskę o glebę, klimat i środowisko uprawy kawy, abyśmy mogli proaktywnie zarządzać zmianami i zabezpieczyć naszą działalność na przyszłość.
Ponad 20 lat temu zaczęliśmy dostrzegać ryzyko, jakie konwencjonalne rolnictwo stanowi dla jakości kawy. Tradycyjne praktyki rolnicze były nastawione na maksymalizację produktywności. Kiedy rozpoczęła się masowa produkcja kawy, zakładano, aby pozbyć się wszystkich innych roślin i po prostu zasadzić wyłącznie kawowce. W rezultacie gleba stawała się coraz uboższa. Uboga gleba to z kolei bardziej suche ziarna, na czym cierpi cały profil smakowy. Zaczęliśmy więc ponownie sadzić drzewa, aby sprawdzić, w jaki sposób mieszanka różnych roślin wpłynie na stabilizację gleby. Zauważyliśmy powrót ptaków, owadów oraz innej roślinności. Taki ekosystem tworzy nowy rodzaj naturalnego kompostu, który odżywia ziemię, a dzięki jej wzbogaceniu ulega poprawie także ostateczna jakość kawy.
W jaki sposób komunikuje Pan wartość tych zmian rolnikom, którzy mogą być silnie przywiązani do tradycyjnych metod działania?
Jaunin: Musimy budować ich lojalność wobec nas. Ponad 150 000 rodzin, które uczestniczą w naszym Programie Zrównoważonej Jakości (Sustainable Quality Program), to niezależni przedsiębiorcy – dołączyli oni do inicjatywy całkowicie dobrowolnie. Przeszkoliliśmy ponad 600 agronomów, aby zapewniali rolnikom profesjonalną pomoc techniczną i pielęgnowali bezpośrednie relacje, zamiast opierać się na brokerach i pośrednikach.
W tradycyjnym modelu rolnictwa, gdy sytuacja na rynku kawy była niekorzystna, farmerzy zostawali z niczym. Obecnie, dzięki wdrożonej bioróżnorodności, dysponują również zbiorami bananów czy awokado. Kilka lat temu nawiązaliśmy współpracę z ekspertami w dziedzinie pszczelarstwa z Kolumbii i pomogliśmy rolnikom przywrócić ule. Pszczoły zapylają rośliny kawowca, ale jednocześnie generują dla rolników dodatkowy przychód ze sprzedaży miodu. Dając farmerom możliwość dywersyfikacji źródeł przychodów, tworzymy dla nich znacznie bardziej odporny model ekonomiczny. Z kolei ta odporność skutecznie zabezpiecza nasze łańcuchy dostaw.
Nespresso ponosi znaczne koszty związane z zarządzaniem wycofanymi z użycia aluminiowymi kapsułkami po kawie. Jak uzasadnia Pan takie wydatki?
Jaunin: To rzeczywiście kosztowne działanie, jednak stanowi ono absolutny rdzeń naszego modelu biznesowego. Zdecydowaliśmy się na użycie aluminium, ponieważ pozwala ono na próżniowe zamknięcie i zachowanie świeżości kawy przez bardzo długi czas. Co więcej, aluminium może być poddawane procesowi recyklingu w nieskończoność. Niemniej jednak, skoro podjęliśmy decyzję o wykorzystaniu tego właśnie materiału, musimy wziąć za niego pełną odpowiedzialność.
W Stanach Zjednoczonych istnieje ponad 30 000 jednostek samorządowych, dlatego musimy ściśle współpracować z władzami lokalnymi i regionalnymi, przedsiębiorstwami, zakładami recyklingu oraz kompostowniami. Funkcjonuje u nas program zwrotów drogą pocztową, w ramach którego z góry opłacamy klientom koszty odesłania kapsułek. W Nowym Jorku zainwestowaliśmy w specjalistyczny sprzęt w zakładzie gospodarowania odpadami na Brooklynie. Oddziela on aluminium od fusów z kawy, dzięki czemu klienci mogą po prostu wyrzucać kapsułki do standardowych pojemników na surowce wtórne. W Teksasie testujemy obecnie model odbioru bezpośrednio z domów: listonosz dostarcza nową kawę, a wracając, odbiera puste kapsułki. Wymaga to czasu i odpowiednich inwestycji, ale jesteśmy w pełni zdeterminowani, aby zagwarantować, że 100% naszych kapsułek będzie mogło zostać poddane recyklingowi.
