Strona główna > Autorzy > Witold M. Orłowski
Profesor ekonomii, dyrektor Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej i główny doradca ekonomiczny PricewaterhouseCoopers Polska. Był szefem doradców ekonomicznych prezydenta RP w latach 2001 - 2005.
Grudzień 2019 roku oraz cały 2020 i 2021 rok zdominowała pandemia. Gospodarka dostała zadyszki, a ceny rosły. W końcówce ubiegłego roku błyskawicznie rosnąca inflacja już nas przerażała. Jakby było mało nieszczęść, w lutym tego roku Rosja najechała na Ukrainę. Efektem wojny stał się kolejny silny impuls inflacyjny, spowodowany skokowym wzrostem cen gazu i ropy oraz sankcjami nałożonymi na agresora i pomagającą mu Białoruś. Handel z tymi krajami prawie zamarł. Co się wydarzy jeszcze? W otoczeniu jakich zagrożeń będzie działać nasza gospodarka?
Wojna wywołana rosyjską inwazją na Ukrainę zamyka pewien rozdział historii, który zaczął się wraz z upadkiem muru berlińskiego, a skończył razem z pierwszą bombą spadającą na Kijów. Ten rozdział historii nie trwał długo. Był czasem optymizmu i wiary w to, że postęp gospodarczy uczy ludzi mądrości, a wszystkie siły gospodarcze i intelektualne powinniśmy skierować przeciwko wspólnym wyzwaniom – zmianom klimatu, głodowi w wielu regionach świata, nierównościom w dostępie do wiedzy, dobremu wykorzystaniu i zapanowaniu nad burzliwie rozwijającą się technologią, która niemal z dnia na dzień zmieniała nasze życie. Był okresem, w którym wszyscy uważaliśmy, że wojny są już tylko reliktem przeszłości, że współczesne narody wiedzą, iż znacznie więcej zyskuje się na pokoju i współpracy niż na wyniszczającej walce. Okresem, w którym głównym zainteresowaniem ludzi nie były czołgi i bomby, ale smartfon, internet i sieci społecznościowe.
W roku 1999 amerykański dziennikarz Thomas Friedman napisał błyskotliwe zdanie, które stało się mottem dla tamtego czasu: „Żadne dwa kraje, które mają restauracje McDonald’s, nie toczyły ze sobą nigdy wojny”. Było ono wyrazem wiary, że wspólny interes, poczucie korzyści ze współpracy, możliwości wzrostu poziomu życia będą teraz dla ludzi ważniejsze niż kłótnie i spory. Dzisiaj, kiedy rosyjskie bomby niszczą restauracje McDonald’s na Ukrainie, a sieć zamyka swoich 850 lokali w Rosji, ta wiara należy do przeszłości. Jak wojna w Ukrainie zmieni świat, w którym żyjemy?
Najbliższe dziesięciolecia będą okresem ciągłej konfrontacji – ale nie między Zachodem a Rosją. Żyjemy i będziemy żyć w świecie konfliktu między USA a Chinami, w którym Rosja jest raczej pionkiem, a nie ważną figurą (supermocarstwowa pozycja Rosji jest dziś mrzonką Władimira Putina i jego rodaków, a nie realistyczną oceną…
Zarządy polskich firm z rosnącym optymizmem patrzą w przyszłość. Jak wskazują wyniki 17. edycji globalnego badania PwC CEO Survey 2014– 30%polskich prezesów jest zdecydowanie przekonanych o wzroście przychodów w perspektywie roku. W odniesieniu do horyzontu trzyletniego optymizm rośnie u nas szybciej niż w skali globalnej. Ponad połowa liderów w Polsce (58%) żywi przekonanie, że kondycja ich organizacji się poprawi.
W badaniu przeprowadzonym przez PwC – „CEO Survey 2013” – wzięło udział 73 członków zarządów polskich firm. Większość menedżerów działających na naszym rynku nie oczekuje rychłej poprawy kondycji organizacji, którymi zarządzają. Tylko co czwarty (26%) polski prezes bądź dyrektor zarządzający uważa, że przychody jego firmy wzrosną zdecydowanie w najbliższym roku.
W powszechnej dyskusji chętnie zawęża się listę czynników, które odpowiadają za obecny kryzys, do kilku prostych błędów. Zbłądzili chciwi bankierzy, zaniedbał sprawę niepodejmujący odpowiednich działań FED. Autor, doradca ekonomiczny PricewaterhouseCoopers i profesor Politechniki Warszawskiej, wymienia cztery fundamentalne przyczyny kryzysu finansowego.
Pierwszą z nich stanowią gwałtowne zmiany rozkładu sił gospodarczych na świecie i towarzysząca im w naturalny sposób nierównowaga. Amerykańska „kultura życia na kredyt” spotkała się z azjatycką „kulturą oszczędności”, co pozwoliło na powstanie gigantycznego zadłużenia USA wobec reszty świata.
Gwałtowny rozwój rynków finansowych to drugi czynnik. Aktywa stanowią jedynie odbicie realnej gospodarki, a zabezpieczeniem są zawsze realne dochody i autentyczny majątek. W roku 2007 aktywa finansowe stanowiły już trzynastokrotność światowego PKB. Nie ma cienia wątpliwości, że mieliśmy do czynienia z gigantycznym zjawiskiem „globalnego lewarowania”.
Trzecim kluczowym zjawiskiem była niezdolność poprawnej wyceny ryzyka związanego z aktywami finansowymi. Najwyraźniej instytucje finansowe uwierzyły, że dzięki instrumentom pochodnym można w ogóle wyeliminować ryzyko związane z udzielaniem kredytu – co przeczy wszelkim zasadom zdrowego rozsądku.
I wreszcie czwarta z kluczowych kwestii – błędy popełnione przez ludzi. Inwestorów ogarnęła fala irracjonalnego optymizmu, goniący za premiami bankierzy skoncentrowali się na poszukiwaniu krótkookresowych zysków, a na to wszystko nałożyły się katastrofalne błędy polityki gospodarczej, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych.
W okresie dobrej koniunktury na świecie i w Polsce firma PricewaterhouseCoopers przeprowadziła globalne badanie CEO Survey, w którym zapytała menedżerów zarządzających firmami o ocenę perspektywy rozwoju ich przedsiębiorstw oraz postrzeganie najważniejszych szans i zagrożeń rynkowych.
Newsletter
Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!