Strona główna > Autorzy > Michał Nitka
Wyzwania Banku 55 są typowe dla firm, które mają do czynienia z przejęciami. W mediach i na rynku może pojawić się plotka czy też przeciek o transakcji, podczas gdy firma nie jest gotowa lub po prostu nie może przekazać pracownikom pełnych informacji o połączeniu. Bez względu na to, co jest powodem tego braku gotowości, gdy poufna informacja staje się powszechnie znana, konieczne jest podjęcie natychmiastowych działań. Pracownicy stanowią fundament każdego biznesu, a zdemotywowani i zaniepokojeni zamiast na pracy skupią się na spekulacjach i szukaniu sposobu na przetrwanie.
W przypadku każdego połączenia istnieją trzy główne zagrożenia, jeśli chodzi o zarządzanie ludźmi. Pierwszym jest dekoncentracja i wynikający z niej brak skupienia na dostarczaniu wyników. Drugie polega na tym, że pracownicy mogą zacząć się rozglądać za nowym miejscem pracy. Trzecim zaś jest ryzyko, że firma przestanie przestrzegać procedur, a w branżach regulowanych – wytycznych co do zgodności z przepisami. Wszystkie te zagrożenia pojawiają się natychmiast po upublicznieniu wiadomości o potencjalnym przejęciu.
To jest komentarz eksperta. Przeczytaj tekst główny »
Pracownicy polskiego oddziału brytyjskiego banku dowiadują się z internetu o przejęciu ich firmy przez amerykański koncern. Zarząd unika przekazania zatrudnionym przejrzystych informacji, co drastycznie obniża ich zaangażowanie i pogarsza atmosferę w zespole. Kilku kluczowych menedżerów zastanawia się, jak zapanować nad chaosem, zanim odbije się on na wynikach banku.
…
Przeczytaj kolejny komentarz »
W sytuacji przejęcia to inwestor powinien być najbardziej zainteresowany przekazaniem pracownikom niezbędnych informacji we właściwej formie.
Dobrze przeprowadzony szczyt przywódczy angażuje uczestników zarówno na etapie prac nad przedstawianymi treściami, jak i w trakcie obrad, a także po spotkaniu – w procesie komunikowania ustaleń poszczególnym obszarom organizacji. Jest jednocześnie jednym z najbardziej efektywnych narzędzi w przypadku ważnych i przełomowych zmian w firmie.
W dużej organizacji międzynarodowej, takiej jak Teva, która działa w kilkudziesięciu krajach na całym świecie, szczyt przywódczy jest organizowany raz w roku dla grona około 150 menedżerów (firma liczy 43 tysiące pracowników). Takie spotkanie jest unikalną okazją do podzielenia się informacjami i doświadczeniami z menedżerami z bardzo różnych (geograficznie i biznesowo) rynków. Jest to jednak przede wszystkim możliwość prawdziwego uczestnictwa w tworzeniu strategii biznesowej firmy i wyznaczania jasnych celów. Tak stało się podczas ostatniego spotkania Global Leaders Conference grupy Teva, na którym zostały określone nowe kierunki rozwoju korporacji…
Teva Pharmaceuticals powstała w 1901 roku i do połowy lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku jej działalność koncentrowała się na lokalnym, izraelskim rynku. Firma specjalizowała się w wytwarzaniu tak zwanych leków generycznych, czyli odtwórczych wersji farmaceutyków, które przestały być chronione patentami, a ponadto posiadała licencje na dystrybucję leków innych firm farmaceutycznych. Jej przychody sięgały poziomu 50 milionów dolarów i nic nie wskazywało na to, że będą dynamicznie rosnąć. Wówczas prezes firmy Eli Hurvitz doszedł do wniosku, że na macierzystym rynku Teva osiągnęła już kres możliwości dalszego rozwoju, i rozpoczął ekspansję zagraniczną. Dziś Teva należy do pierwszej dziesiątki firm farmaceutycznych świata i jest największym producentem leków generycznych, obecnym w 60 krajach i zatrudniającym ponad 46 tysięcy pracowników. W 2012 roku globalne przychody koncernu przekroczyły 20 miliardów dolarów.
Teva ugruntowała swoją międzynarodową pozycję dzięki koncentracji na lekach odtwórczych i dopiero po osiągnięciu pozycji globalnego potentata w tej dziedzinie zaczęła mocniej angażować się w tworzenie leków oryginalnych…
Newsletter
Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!