Gdyby zapytać któregokolwiek prezesa, czy chce, aby jego biznes był postrzegany jako „pozbawiony szacunku” – wobec ludzi, środowiska, społeczeństwa – odpowiedź byłaby oczywista.
Żaden lider i żadna organizacja nie chcieliby być utożsamiani z brakiem szacunku. A jednak, gdy rozmawiamy o ESG, wciąż natykamy się na pytanie, czy to tylko trend albo dodatkowy wymóg. To nie trend. To nowa definicja przewagi konkurencyjnej.