Strona główna > Autorzy > markussalo
profesor systemów informacyjnych na Wydziale Technologii Informacyjnych Uniwersytetu w Jyväskylä
Choć pandemia dawno minęła, zmęczenie wynikające z uczestnictwa w spotkaniach online nie ustępuje. Neurobiolodzy dowodzą, że wideokonferencje w szczególny sposób obciążają nasz mózg. Istnieją jednak sposoby, by złagodzić ich wpływ i uczynić je bardziej znośnymi.
Wraz z masowym przejściem na pracę zdalną w czasie pandemii COVID-19, do języka biznesu na stałe weszło pojęcie „zmęczenia Zoomem”. Określa ono stan przeciążenia, niepokoju i wypalenia wynikający z intensywnego korzystania z platform wideokonferencyjnych, takich jak Zoom, Teams czy Webex. Pracownicy coraz częściej skarżyli się na wyczerpanie spowodowane niekończącym się ciągiem wirtualnych spotkań. Źródeł tego stanu upatrywali m.in. w braku spontanicznych kontaktów ze współpracownikami oraz w rosnącym dyskomforcie towarzyszącym byciu nieustannie obserwowanym przez innych uczestników rozmów.
Choć coraz więcej firm zachęca do powrotu do biur, wirtualne spotkania pozostaną z nami na stałe. Z badań wynika, że jedna trzecia specjalistów uczestniczy nawet w czterech spotkaniach online dziennie. Co więcej, aż 98% firmowych zebrań będzie w przyszłości obejmować przynajmniej jednego uczestnika zdalnego. Zmęczenie wynikające z wideokonferencji to zatem nie przeszłość – to wyzwanie, z którym wciąż musimy się mierzyć.
Newsletter
Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!