Strona główna > Autorzy > Krzysztof Habowski
prezes i założyciel RST Group
Polska może pochwalić się czterema fascynującymi inicjatywami w zakresie tworzenia dużych modeli językowych, które mają na celu rozwój rodzimych rozwiązań technologicznych. Każdy z tych projektów, choć oparty na podobnym założeniu, wyróżnia się unikalnym podejściem i metodami działania.
Polska może pochwalić się czterema fascynującymi inicjatywami w zakresie tworzenia dużych modeli językowych, które mają na celu rozwój rodzimych rozwiązań technologicznych. Każdy z tych projektów, choć oparty na podobnym założeniu, wyróżnia się unikalnym podejściem i metodami działania.
W dobie globalizacji największe korporacje technologiczne rozwijają zaawansowane modele językowe, takie jak ChatGPT, które są w dużej mierze trenowane na treściach w języku angielskim. Modele te, choć imponujące, mają ograniczoną zdolność do uchwycenia subtelnych różnic językowych, kulturowych i historycznych takich krajów jak Polska. Dlatego tworzenie polskich modeli językowych jest kluczowe – pozwala lepiej rozumieć specyfikę naszego kraju, wspiera rozwój technologiczny oraz chroni nasze dziedzictwo kulturowe i historyczne.
Opracowanie dużego modelu językowego (LLM) od podstaw to jednak niezwykle kosztowny projekt. Pierwsze komercyjne i zamknięte LLM‑y były rozwijane przez gigantów technologicznych z USA: Google, OpenAI, Meta, IBM czy NVIDIA, a każda z tych firm zainwestowała w to setki milionów dolarów. Niestety, w polskich firmach wciąż brakuje odpowiedniego kapitału, który pozwoliłby na realizację projektów o tak dużej skali i kosztach.
Europa, która często przesypia zmiany technologicznie i reaguje na nie z opóźnieniem, tradycyjnie zaczęła od stworzenia regulacji. Na tym tle jednak wyróżniła się francuska firma Mistral, która postawiła sobie za cel stworzenie otwartego LLM‑u, w którym lepiej byłyby reprezentowane języki europejskie: francuski, niemiecki, hiszpański i włoski. Do realizacji tego projektu w kolejnych rundach finansowania firma zdobyła ponad 1 mld euro (4,3 mld zł).
O swoich doświadczeniach we wdrażaniu zwinności organizacyjnej piszą Krzysztof Habowski i Rafał Kern z firmy RST Software Masters.
W obecnych realiach rynkowych szybkość zaczyna odgrywać większą rolę niż wielkość. Zdolność do błyskawicznego reagowania na nowy trend i na zmieniające się oczekiwania klientów stanowi podstawowy warunek sukcesu w przypadku wprowadzania nowych produktów i usług. Również od organizacyjnej szybkości zależy zdolność do stworzenia alternatywy dla nowej oferty konkurentów oraz umiejętność przyswajania wiedzy o nowych potrzebach klienta lub innowacjach technologicznych.
„Technologie informacyjne i biznes są ze sobą nierozerwalnie związane. Nie sądzę, by można było dzisiaj sensownie mówić o jednym bez drugiego” – twierdzi Bill Gates, założyciel i wieloletni prezes firmy Microsoft. I nie sposób się z nim nie zgodzić. Dzisiaj żadna firma, i żadna branża, nie może sobie pozwolić na ignorowanie postępu technologicznego. Działy IT przesuwają się w strukturze organizacji w kierunku zarządów. Sztuczna inteligencja zmienia rynki finansowe i analitykę; technologie chmurowe – sposób przechowywania i transferu danych. Bez sieci społecznościowych nie ma już marketingu, a blockchain zaczyna przeobrażać sektor bankowy i fintech. Zmiany te rodzą wiele wyzwań dla organizacji, ale też dla pracowników i klientów.
Aby wyjść im naprzeciw, oddajemy w Państwa ręce pierwszy numer polskiej edycji magazynu „MIT Sloan Management Review”. Jego amerykańska wersja ukazuje się od 1959 roku i należy do rodziny wydawnictw Massachusetts Institute of Technology, jednej z najważniejszych uczelni technicznych na świecie, będącej kuźnią innowacyjnych przedsiębiorstw.
W polskiej edycji będziemy pełnymi garściami czerpać z amerykańskiego oryginału, ale też inspirować czytelników polskimi przykładami wykorzystania nowych technologii w biznesie. W pierwszym tekście z bloku otwarciowego pt. Zmień podejście do innowacyjności i rośnij szybciej radzimy, jak sprawić, by innowacyjność organizacji przełożyła się na wzrost przychodów.W artykule Jak zarażać ludzi nowymi technologiamiwskazujemy, co zrobić, by zmiana technologiczna była przyjmowana przez możliwie najszerszą grupę osób. Materiał Cała prawda o transformacji firmy to z kolei praktyczny przewodnik omawiający najważniejsze kroki cyfrowej zmiany w przedsiębiorstwie. Z polskich treści polecamy artykuł Sztuczna inteligencja tuż za rogiem – o wykorzystaniu rozwiązań AI przez operatora popularnych sklepów typu convenience.
Mamy nadzieję, że nasze treści będą odpowiedzią na zmieniające się potrzeby przedsiębiorców działających w coraz silniej zdigitalizowanym świecie. Naszym celem jest pomoc liderom i menedżerom w oswajaniu nowych technologii, gdyż umiejętność ich efektywnego wykorzystania jest najlepszą odpowiedzią na wyzwania stawiane przez nieprzewidywalne rynki.
O wyszukiwaniu, testowaniu i komercjalizowaniu niezagospodarowanych nisz rynkowych wokół podstawowej działalności firmy mówi Krzysztof Habowski, prezes RST Software Masters.
Firma RST Software Masters, która obecnie zajmuje się projektowaniem, rozwojem i utrzymaniem dużych, skalowalnych systemów, zaczynała w 1998 roku jako kafejka internetowa w Świdnicy. Kafejka i usługi internetowe szybko przestały zaspokajać nasze ambicje, więc w garażu jednego z rodziców rozpoczęliśmy prace nad grą akcji na PC. Programy komputerowe zaczynały cieszyć się wielką popularnością. Sądziliśmy, że ten segment może być dla nas optymalnym kierunkiem rozwoju. Już następnego roku stworzyliśmy grę Fire Zone, którą wydał MarkSoft na płycie CD w pudełku. To były czasy, kiedy jeszcze nikt nie myślał o szybkim internecie czy mediach społecznościowych. Dominował wówczas internet modemowy, wdzwaniany, a ówczesna przepustowość łączy internetowych nie pozwalała na ściąganie gier z sieci.
Wraz ze wzrostem popularności internetu oraz upowszechniania się nowych rozwiązań marketingowych wśród przedsiębiorstw pojawiła się moda na strony internetowe. W roku 2000 dostrzegliśmy w tym kolejną szansę i zaoferowaliśmy usługę tworzenia firmowych witryn. Stworzyliśmy ich ponad 300, ale perspektywa budowania przez najbliższe lata kolejnych kilkuset stron WWW nie odpowiadała nam. Za to podobało się nam wymyślanie coraz bardziej zaawansowanych rozwiązań. Dlatego wypracowaliśmy narzędzie, które umożliwiało klientom samodzielne tworzenie stron internetowych. Już pierwsze doświadczenia ze współpracy z firmami pokazały nam, że to właśnie rozwiązania dla biznesu są dla nas właściwą drogą. Przez ten początkowy okres działania nauczyliśmy się również, że warto nieustannie szukać okazji rynkowych i korzystać z trafiających się szans. Ale nasze poszukiwania były dotychczas zupełnie nieusystematyzowane. Po prostu rozwijaliśmy się wraz z internetem i technologią komputerową, wchodząc w obszary, które zaczynały być modne lub dawały nowe możliwości. Z czasem nauczyliśmy się jednak, że warto tym poszukiwaniom nadać systemowy charakter i uczynić je elementem strategii. Zebrane przez nas doświadczenia wskazują, że niezwykle pomocne w osiągnięciu sukcesu są cztery elementy: przeszukiwanie różnych nisz i branż, szybkie testowanie naszych hipotez przez rynek, akceptacja błędów oraz połączenie organizacyjnej zwinności i stabilności.
…
Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!