Strona główna > Autorzy > Katarzyna Kołczewska
Managing Director & CEO ProCardia Medical
Kobiety w biznesie wciąż mierzą się z nierównymi szansami i stereotypami, które utrudniają im rozwój. Zniekształcony obraz sukcesu kobiet w mediach pomija ich codzienne poświęcenia i trudności, jakie towarzyszą im w walce o miejsce w świecie biznesu.
W 1999 ROKU, jeszcze przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej, objęłam stanowisko prezesa zarządu w firmie z kapitałem szwedzkim, rozpoczynając tym samym swoją 25‑letnią drogę zawodową. Wtedy pobierałam pierwsze lekcje zarządzania, ucząc się na błędach. Dopiero własny biznes szybko pokazał mi, że większość decyzji trzeba podejmować intuicyjnie, mierzyć daleko, ale działać, myśląc o przetrwaniu, wykazywać się elastycznością i otwartością na zmianę każdego założenia. Długoterminowe i precyzyjne plany są tylko planami. Dziś wiem, że prowadzenie firmy to codzienna, systematyczna praca, dzień po dniu, błąd za błędem, gdzie nie ma miejsca na sztywne trzymanie się strategii. Nigdy nie sporządzałam bilansu sukcesów i porażek, ale jestem pewna, że to właśnie trudne chwile odegrały kluczową rolę w moim rozwoju.
Duże organizacje wyznaczają trendy i standardy na rynku pracy. Mali przedsiębiorcy powinni choć częściowo podążać za nimi, nawet jeżeli może to spowodować wzrost kosztów zatrudnienia trudny do udźwignięcia dla małego przedsiębiorcy. Najrozsądniejsze jest znalezienie złotego środka – i małe firmy świetnie sobie z tym radzą.
Dystrybutor wysokospecjalistycznego sprzętu medycznego, ProCardia Medical, należy do grupy małych i średnich przedsiębiorstw. Funkcjonuje jednak w branży zdominowanej przez globalne korporacje. Są wśród nich i konkurenci, i dostawcy firmy. Organizacja, mimo że jest mała, dobrze sobie radzi na rynku. W powszechnym przekonaniu korporacjom łatwiej jest jednak funkcjonować i konkurować na nim, a z perspektywy pracownika – lepiej jest pracować w korporacji niż w małej, rodzinnej firmie.
Korporacje cieszą się dużą popularnością wśród kandydatów m.in. ze względu na wysokość wynagrodzenia i świadczenia pozapłacowe, takie jak karty typu Multisport, abonamenty medyczne czy darmowe lunche. Korporacje i duże firmy mają dobrze zorganizowane działy HR, których zadaniem jest dbanie o pracownika, jego komfort i rozwój. Duże firmy wręcz prześcigają się w rozszerzaniu oferty benefitów, zabiegając o tytuł najlepszego pracodawcy. W firmach o globalnym zasięgu dostęp do szkoleń i programów rozwojowych jest bardzo szeroki. Istnieją w nich dobrze sprawdzone procedury rekrutacji i wdrażania nowych pracowników. W przedsiębiorstwach o mniejszym zatrudnieniu nowy pracownik jest od razu wrzucany na głęboką wodę, a rekrutacja odbywa się w sposób mniej wystandaryzowany.
Coraz więcej uwagi poświęca się dziś karierze zawodowej kobiet, trudnym próbom godzenia pracy z życiem rodzinnym oraz nieproporcjonalnej obecności obu płci na najwyższych stanowiskach organizacji. Mimo że kobiety są oryginalne, zaangażowane, wiarygodne i komunikatywne, wciąż niewielki odsetek polskich firm, zwłaszcza małych, docenia te cechy i obsadza kobiety na najwyższych stanowiskach zarządczych. O korzyściach, jakie daje firmom różnorodność, rozmawiali goście zaproszeni do redakcyjnej debaty:
Paweł Górecki: Badania „Zrewiduj swoją opinię na temat ambitnych kobiet” opublikowane na łamach „Harvard Business Review Polska” pokazują, że kobiety i mężczyźni rozpoczynają karierę, stawiając sobie podobne cele, które z czasem modyfikują. Praktyka pokazuje, że mężczyźni mają większe szanse realizacji planów po ukończeniu studiów…
Paweł Kubisiak: Badania publikowane od lat m.in. na łamach „Harvard Business Review Polska” pokazują, że receptą na trudne czasy może być różnorodność we władzach firm, a mimo to większość kobiet wciąż spotyka na drodze zawodowej symboliczne szklane sufity. Można mieć jednak wątpliwości, czy ten problem jest dziś istotny i aktualny. Przecież coraz częściej czytamy o sukcesach kobiet liderek i o ich bajecznych zarobkach. Weźmy choćby przykład Mary Barra, pierwszej kobiety na stanowisku szefa General Motors, która zarobiła w minionym roku 16 milionów dolarów, czyli kilka razy więcej niż jej poprzednik Daniel Akerson. Albo Meg Whitman, szefową Hewletta‑Packarda, wcześniej menedżerkę eBaya, która ma majątek wyceniany na 1,3 miliarda dolarów. Te liderki wspięły się na sam szczyt organizacji w sektorach typowo męskich – motoryzacyjnym i IT. Przykłady można mnożyć również w innych branżach.
Newsletter
Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!