Strona główna > Autorzy > Katarzyna Dedo-Olędzka
Katarzyna Dedo-Olędzka była redaktorem w HBRP.
W porównaniu z wagą strategicznych decyzji finansowych znaczenie bieżącego zarządzania przepływami pieniężnymi jest często niedoceniane. Tymczasem w bardzo szybko dziś rozwijających się polskich firmach dyrektorzy finansowi wciąż stają przed podstawowymi wyzwaniami, takimi jak zwiększanie płynności i utrzymanie kontroli nad przepływami pieniężnymi.
Służbowe wydatki pracowników, chociaż nie są związane bezpośrednio z podstawową działalnością firmy, często stanowią znaczącą pozycję w jej budżecie. Środki przeznaczane na podróże i reprezentację nie zawsze są wydawane racjonalnie. Wdrożenie prostych narzędzi finansowych może zwiększyć kontrolę firmy nad wydatkami pracowników i ograniczyć koszty.
Skuteczne zarządzanie finansami w łańcuchu dostaw może poprawić nie tylko efektywność przepływów pieniężnych w łańcuchu dostaw, ale i atrakcyjność przedsiębiorstwa dla kontrahentów. Przyczynia się do tego efektywne zarządzanie płatnościami i należnościami oraz umiejętne finansowanie partnerów handlowych.
Chcąc zachować kontrolę nad finansami szybko rozwijających się firm, menedżerowie dążą do centralizacji i automatyzacji zarządzania przepływami finansowymi i gotówką. Aby to osiągnąć, coraz szerzej wykorzystują narzędzia i rozwiązania oferowane przez instytucje finansowe.
Większość menedżerów zatrudnia architekta IT, ponieważ chce rozwiązać doraźne problemy z pogranicza informatyki i biznesu: wysokie koszty wdrożeń, brak elastyczności systemów IT, problemy z integracją nowych aplikacji. Nowe podejście do architektury IT może być tymczasem początkiem zmiany sposobu działania firmy.
Zarządy przedsiębiorstw nie chcą już dłużej słyszeć, że nie da się szybko zrealizować nowego projektu biznesowego z powodu niedostosowania istniejących systemów informatycznych lub astronomicznych kosztów wdrożenia nowych. Problemom mają zaradzić architekci systemów informatycznych wyposażeni w najnowocześniejsze rozwiązania z dziedziny architektury IT.
Elektroniczne kontakty z klientem, często odbywające się bez udziału pracowników firmy, stają się dziś ważniejszym niż kiedykolwiek obszarem konkurencji na rynku. Narzędziami firm w tej walce są coraz bardziej zaawansowane centra kontaktu, często oparte na technologii IP, oraz coraz doskonalsze technologie automatycznej obsługi klienta, zdolne nawet do samodzielnego rozpoznawania poleceń głosowych.
Na naszych oczach dokonuje się rewolucja w sposobach komunikowania się. Gwałtowny rozwój technologii teleinformacyjnych sprawił, że e‑mail stał się ważniejszym kanałem kontaktu między ludźmi od wszechobecnego przecież telefonu. Tego trendu nie może dziś lekceważyć żadna firma, nawet działająca w bardzo konserwatywnej branży.
Wiele firm rozbudowuje centra kontaktu i wdraża zaawansowane technologie samoobsługowe, wierząc, że poprawią swoją pozycję konkurencyjną w krytycznym obszarze relacji z klientami. Tymczasem jedynym rezultatem tych działań są wysokie koszty i spadek zaufania klientów, niezadowolonych z jakości obsługi elektronicznej. Jak uniknąć typowych błędów?
Newsletter
Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!