W biznesie od lat powtarzamy, że kobiety świetnie sprawdzają się w roli liderek. Potwierdzają to badania: w ocenach 360° kobiety osiągają wyższe wyniki niż mężczyźni w 17 z 19 kluczowych kompetencji przywódczych, a jednak aspiracje do awansu spadają już w pierwszych latach kariery. Problem leży nie w potencjale, lecz w tym, jak definiujemy i nagradzamy przywództwo.
Każdy odgrywa w życiu wiele ról. Kobiety częściej są socjalizowane do roli opiekuńczej i wspierającej. To nie wada, to zasób, który można świadomie przetransformować w styl wspierającego przywództwa (servant leadership): liderka jest dla zespołu, wzmacnia go, dba o dobre warunki do pracy i o klarowność celów. Gdy organizacja premiuje takie przywództwo, więcej kobiet widzi się w tej roli.