Strona główna > Autorzy > Artur Adamczyk
Ten artykuł dostępny jest także w wersji audio. Zaloguj się lub zostań prenumeratorem i słuchaj bez ograniczeń!
Szybki wzrost biura architektonicznego Level może zostać zahamowany przez napięcia wewnątrz zespołu. Jeden z projektantów, a zarazem współzałożyciel pracowni i przyjaciel pozostałych właścicieli, unika wzięcia większej odpowiedzialności za firmę, a jednocześnie demotywuje pracowników. Jak odnaleźć równowagę między twardymi realiami a prywatnymi relacjami?
Jak w każdy słoneczny, lipcowy dzień krakowski Rynek Główny był pełen turystów poszukujących wolnego miejsca przy gęsto ustawionych stolikach przed restauracjami i kawiarniami. Przy jednym z nich Bartosz Dudkiewicz leniwie obserwował dzieci przeskakujące przez kurtyny wodne i siedzących nieopodal angielskich turystów niezdarnie silących się na komplementy pod adresem kelnerek. Właśnie skończył lunch i poczuł się nieco senny. Przeciągnął się i zerknął na zegarek. Z pracowni wyszedł niewiele ponad godzinę wcześniej, więc nadszedł już czas, by wracać. Zanim poprosił o rachunek, zamówił jeszcze espresso, które powinno rozbudzić go na resztę dnia. A przynajmniej na te kolejne dwie godziny, które planował spędzić w pracy.
– Cześć, Jurek! – po powrocie do pracowni Bartosz rozpromienił się na widok jednego z jej współwłaścicieli. – Byłem przed chwilą w niesamowitej knajpie. Co chwila otwiera się coś nowego. Musimy się tam jutro wybrać.
– Cześć, Bartek – Jerzy Cegielski z uśmiechem uścisnął dłoń przyjaciela. – Nie wiem, czy jutro się uda. Będę musiał zająć się konkursem na koncepcję modernizacji lotniska w Mediolanie. Malpensa to jeden z najważniejszych portów w Europie, a coraz bardziej widać po nim wiek. Dla nas to przede wszystkim ogromna szansa, żeby zaprezentować się za granicą. Znajdziesz dziś chwilę, żeby o tym porozmawiać?
Sytuacja, z jaką mierzy się XCBCommerce, zdarza się w wielu firmach, chociaż zadaniem zespołów menedżerskich jest, by za wszelką cenę do niej nie dopuścić. Wyzwanie stojące przed firmą świadczy przede wszystkim o słabym zrozumieniu przez menedżera celu i odpowiedzialności nałożonych na zespół.
Ten tekst jest komentarzem eksperta. Przeczytaj tekst główny:
Jak zbudować kulturę wymiany informacji zwrotnej?
Kierownik zespołu nie poświęcił wystarczająco dużo uwagi, żeby dobrze zrozumieć rozdzielone zadania i kompetencje kolegów. W dodatku, zamiast szukać rozwiązań, menedżer zwrócił się w stronę taktyki polegającej na potęgowaniu stresu i wywieraniu presji na zespół. To nierzadko spotykana strategia wśród osób, które nie mają dobrego przygotowania do pełnienia roli menedżera zespołu i liczą na to, że większa presja poprawi efektywność zespołu. Nic bardziej mylnego!
Nie oznacza to, że presja jest w ogóle zbędna. Przełożeni powinni jednak pamiętać o zachowaniu umiaru. Lepsze wyniki osiągają zespoły pracujące w stresie o umiarkowanym natężeniu niż te, które pracują w zupełnie rozprężonej atmosferze. Jeśli jednak presja wywierana na zespół przekroczy optymalny poziom, wyniki zespołu zaczną spadać, konfliktów będzie przybywać i zostaną uruchomione mechanizmy obronne. Zupełnie jak w XCBCommerce, gdzie każdy z osobna ponosił odpowiedzialność jedynie za wąski zakres prac. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ nasze zdolności poznawcze drastycznie spadają pod wpływem silnego stresu. Naturalną skłonnością jest wówczas przyjęcie strategii pozwalającej na przetrwanie, a jakość rezultatów czy dbanie o dobre relacje z kolegami schodzi na dalszy plan.
Newsletter
Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!