Strona główna > Autorzy > Anna Kruk
Firma Jemaime postawiła na kampanię z bardzo ambitnym celem – zmianą powszechnego podejścia do makijażu dla dzieci. Zadanie nie polegało wyłącznie na wzbudzeniu pragnienia posiadania produktów marki. W plan od początku bowiem były wpisane dwa kroki: zmiana podejścia większości matek do makijażu ich córek oraz przekonanie do zakupu konkretnych produktów.
Ten tekst jest komentarzem eksperta. Przeczytaj tekst główny »
Zarząd międzynarodowego koncernu kosmetycznego staje przed wyzwaniem ratowania organizacji przed porażką wizerunkową.
Jakby to już nie było wystarczająco ambitne, kampania dotyczyła wzbudzającego duże emocje tematu, jakim są dzieci – kolejny sygnał, aby stąpać ostrożnie. Co ciekawe, pracownicy firmy byli świadomi, że podjęte kroki są ryzykowne i kontrowersyjne – ale zwyciężyła ambicja i presja, żeby zrobić coś świeżego, innowacyjnego i niestandardowego, żeby olśnić, udowodnić coś sobie i światu. Można podejmować ryzykowne decyzje, ale należy robić to świadomie. Marce modowej z rockowym wizerunkiem mały skandal może dodałby rumieńców. Znanemu wokaliście czy modelce opinia publiczna szybciej wybaczy problemy z alkoholem niż politykowi. Jeżeli zatem firma chce podjąć ryzykowną decyzję, powinna ocenić, czy markę na nią stać.
Dlaczego postanowiła kontynuować rodzinną tradycję w nowej odsłonie?
O tym, jak skutecznie przekazywać następcom wiedzę, umiejętności i zamiłowanie do biznesu, mówią przedstawiciele dwóch pokoleń rodziny Kruków, której nazwisko stało się ogólnopolską marką.
Rodzinne firmy są jednym z fundamentów wielu światowych gospodarek i odgrywają coraz większą rolę również na polskim rynku. Dziś stery wielu przedsiębiorstw, które powstały w okresie przemian gospodarczych, przejmują z lepszym lub gorszym skutkiem dzieci założycieli. Firmy rodzinne wytwarzają w Polsce co najmniej 10% produktu krajowego brutto, co czyni je istotnym składnikiem rodzimej gospodarki. W porównaniu z zachodnimi rynkami to jednak wciąż mało, gdyż w wielu zachodnich gospodarkach rodzinne biznesy są odpowiedzialne nawet za 50% PKB oraz za tworzenie ponad połowy nowych miejsc pracy. Co piąta firma z listy Fortune 500 to przedsiębiorstwo, za którego sterami stoją członkowie jednej rodziny, a wiele z nich to giganci znani na całym świecie, tacy jak potentat handlowy Walmart, producent samochodów Volkswagen, przedsiębiorstwo wydobywcze Glencore, producent elektroniki Samsung, wytwórca klocków Lego, firma kosmetyczna L’Oréal czy producent mebli IKEA. Uwarunkowania polityczno‑gospodarcze sprawiły, że znaczna część polskich firm rodzinnych na zbudowanie swojej potęgi miała zaledwie 25 lat, co jest okresem niezwykle krótkim, jednak wystarczająco długim, aby możliwe było przekazanie sterów następnemu pokoleniu. Sukcesja nie wszystkim jednak się udaje. Jedną z rodzin, które skutecznie przeprowadziły proces pokoleniowej zmiany warty, jest rodzina Kruków. Niedawno marka W.Kruk obchodziła jubileusz 175‑lecia. I chociaż twórca potęgi tej firmy Wojciech Kruk sprzedał większościowe udziały giełdowej Grupie Vistula, to na tyle skutecznie przekazał potomkom wiedzę i pasję do biznesu, że jego syn i córka stworzyli nową firmę ANIA KRUK, która znalazła się wśród potentatów branży jubilerskiej. O tym, jak skutecznie przeprowadzić proces sukcesji pokoleniowej, mówią Wojciech Kruk oraz jego dzieci – Ania i Wojciech junior.
Newsletter
Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!