Strona główna > Autorzy > Andrew Winston
Co roku, w czasie zbieżnym z obradami Zgromadzenia Ogólnego ONZ — najwyraźniej po to, by zapewnić maksymalne korki uliczne — tysiące osób zjeżdża do Nowego Jorku, by rozmawiać o klimacie. Ponad tysiąc wydarzeń odbywających się na Manhattanie w ramach Tygodnia Klimatycznego stanowi swoisty barometr tego, jak radzimy sobie z największym zagrożeniem dla ludzkości.
We wrześniu dołączyłem do tego wydarzenia jako prelegent, moderator i uczestnik (a także częsty pasażer metra). Miałem okazję zobaczyć kilka z jego najciekawszych momentów — między innymi „antypanel” dyrektorów generalnych w Deloitte, podczas którego jeden CEO był najpierw przepytywany, a następnie sam przejmował rolę prowadzącego i zadawał pytania innemu dyrektorowi. Z mojej strony poprowadziłem rozmowę z trzema dyrektorami finansowymi z bardzo różnych branż, by poznać ich perspektywę na temat zrównoważonego rozwoju korporacyjnego oraz sposobów, w jakie liderzy ds. ESG mogą najskuteczniej angażować CFO. Skala wydarzeń była imponująca — organizatorzy spodziewali się ponad 100 tysięcy uczestników.
Istnieją dwa spojrzenia na temat rozwoju. Pierwsze głosi, że wzrost gospodarczy to droga do dobrobytu, dlatego firmy i gospodarki powinny uczynić go swoim głównym celem. Drugie, że obsesja na punkcie wzrostu gospodarczego jest niczym nowotwór toczący społeczeństwo, pochłaniając naszą planetę i jej zasoby, czyniąc ją niezdatną do życia dla człowieka.
Które z tych twierdzeń jest prawdziwe? Pierwsze? Drugie? A może oba?
To złożony temat, ale taki, z którym musimy się zmierzyć w świecie stawiającym czoła egzystencjalnym wyzwaniom, takim jak zmiana klimatu, nierówności społeczne oraz presja na zasoby naturalne.
Czy to wymaga wyjaśnień, dlaczego należy działać w sprawie zmian klimatu? Oto trzyczęściowy system, który pomoże przekonać firmy i ich liderów do podjęcia działań.
Walka o to, by firmy zaczęły poważnie traktować zrównoważony rozwój, jest w zasadzie zamkniętą sprawą. Nawet w obliczu ruchu „anty-ESG”, zjawiska charakterystycznego głównie dla Stanów Zjednoczonych, niemal nie ma już dużych organizacji na świecie, które podważałyby potrzebę zajmowania się kwestiami środowiskowymi i społecznymi. (ExxonMobil, firma, która przez dekady usiłowała utrudnić dostęp do badań o zmianach klimatu, napisała w jednym z ostatnich raportów: „Walka z ubóstwem i zmianami klimatu znalazłaby się na szczycie listy najważniejszych wyzwań stojących przed ludzkością”).
AI może pomóc ludzkości rozwiązać największe problemy społeczne, także te związane ze zmianami klimatycznymi. Jednak wyzwania związane z ogromnym zapotrzebowaniem na energię i wodę mogą zniwelować potencjalne korzyści.
Metaforyczny statek sztucznej inteligencji pędzi przed siebie z zawrotną prędkością, nie zważając na góry lodowe ani zagrożenia społeczne. Możliwe tempo rozwoju jest oszałamiające. Według entuzjastycznych prognoz AI wygeneruje biliony dolarów wartości, przynosząc zarówno olbrzymie oszczędności kosztowe, jak i tworząc całkowicie nowe produkty oraz rynki.
W momencie, gdy potencjał sztucznej inteligencji, a wraz z nim zachwyt i niepokój, dynamicznie rosną, warto postawić pytanie: co AI oznacza dla najpoważniejszych wyzwań, przed którymi stoi świat? Chodzi o kwestie takie jak zmiany klimatyczne, nierówności społeczne oraz zagrożenia dla demokracji. Czy będzie naszym sprzymierzeńcem, przeszkodą, a może jednym i drugim? Jak wpłynie na dążenie do świata, w którym ludzkość regeneruje swoje zasoby i daje naturze więcej niż zabiera?
Oczywiście to temat, który mógłby wypełnić całą książkę. Skupmy się jednak na czterech kluczowych obszarach wpływu: pozytywnym potencjale AI w działaniach na rzecz klimatu i zrównoważonego rozwoju, jej rosnącym zapotrzebowaniu na energię, zagrożeniach związanych z dezinformacją generowaną przez AI oraz wpływie na poziom życia. Postaram się zarysować aktualny obraz sytuacji.
Wiele trafnych decyzji biznesowych wiąże się z ponoszeniem dodatkowych wydatków. Dlaczego zatem tylko w przypadku zrównoważonego rozwoju postrzega się to jako problem? Wysiłki firm na tym polu zdają się obecnie wyhamowywać, a w debacie powracają zużyte frazesy w rodzaju: „zrównoważony rozwój zawsze kosztuje więcej”. To uproszczona narracja pomijająca istotne niuanse. Tymczasem istnieją solidne biznesowe argumenty przemawiające za takimi działaniami. Dobrze zaplanowane i konsekwentnie realizowane inicjatywy proekologiczne i prospołeczne potrafią nie tylko obniżać koszty, lecz także zwiększać przychody, ograniczać ryzyka, stymulować innowacyjność oraz wzmacniać kapitał niematerialny organizacji. Krótko mówiąc – inwestycje w zrównoważony rozwój są opłacalne.
O ile 2021 rok był okresem, kiedy to koncepcja ESG (skrót od angielskiego wyrażenia environmental, social, and governance; ład środowiskowy, społeczny i korporacyjny) na dobre rozgościła się w świecie finansów, o tyle rok 2022 przyniósł pewne zawirowania. I wszystko wskazuje na to, że 2023 rok będzie dla ESG jeszcze trudniejszy.
Podczas gdy ciągle jeszcze próbujemy zrozumieć skalę pandemii, nie ulega wątpliwości, że nowe wyzwania, przed którymi stoimy, wskazują na konieczność wprowadzenia w naszym życiu i sposobie prowadzenia biznesu bardziej trwałych zmian.
Newsletter
Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!