Reklama
OFERTA SPECJALNA na NAJWYŻSZY pakiet subskrypcji! Wersję Platinum - OFERTA LIMITOWANA
Analiza danych, Big Data

Czy płacić okup po ataku ransomware? Oto, co radzi agent Secret Service

25 stycznia 2022 5 min czytania
Zdjęcie Rafał Pikuła - Redaktor MIT Sloan Management Review Polska. 
Rafał Pikuła
Czy płacić okup po ataku ransomware? Oto, co radzi agent Secret Service

Streszczenie: Decyzja o płaceniu okupu po ataku ransomware jest złożoną kwestią, której skutki mogą być dalekosiężne. W przypadku takiego ataku, firmy stają przed dylematem, czy zapłacić żądany okup, by odzyskać dostęp do zaszyfrowanych danych, czy odmówić i ryzykować paraliżem działalności. Stephen Nix, agent Secret Service odpowiedzialny za cyberbezpieczeństwo, przestrzega przed płaceniem, argumentując, że daje to przestępcom sygnał, że opłaca się kontynuować takie działania. Ponadto, nie ma pewności, że po zapłaceniu okup dane rzeczywiście zostaną odzyskane. Nix zaleca, by w takiej sytuacji zgłaszać incydent organom ścigania, co może pomóc w odzyskaniu danych i walce z cyberprzestępczością. Informowanie o ataku jest również kluczowe z punktu widzenia ochrony reputacji firmy.

Pokaż więcej

Stephen Nix, agent specjalny amerykańskiego Secret Service, odpowiedzialny za cyberbezpieczeństwo, na stronach MIT Sloan School of Management radzi, co zrobić w przypadku ataku hakerskiego. Szczególny nacisk kładzie na sytuację, w której  firmowa infrastruktura IT zostanie zaatakowana wirusem typu ransomware.

Pierwsze i kluczowe pytanie, jakie się wówczas pojawia: „zapłacić okup czy nie?”. Od odpowiedzi zależy szereg kolejnych działań, między innymi decyzja o tym, czy ujawniać na zewnątrz informację o ataku.

Faktem jest, że ataki ransomware mogą sparaliżować całą firmową infrastrukturę, zerwać łańcuchy dostaw i wywołać kryzys, którego skutki, zarówno finansowe, jak i wizerunkowe, bywają trudne do przewidzenia. Ataki cyfrowe są coraz częstsze, a miniony rok wręcz obfitował w przypadki łamania cyfrowych zabezpieczeń firm.

W marcu 2021 roku firma ubezpieczeniowa CNA Financial zapłaciła 40 milionów dolarów, a JBS Meats 11 miliardów dolarów. Obie padły ofiarą ataku ransomware. Podobnie jak firma Colonial Pipeline, jeden z głównych dostawców ropy naftowej na Wschodnie Wybrzeże USA, która zapłaciła „jedynie” 4,4 miliona dolarów, by odzyskać dane utracone po ataku w maju 2021 roku.

W Polsce sytuacja wygląda lepiej, ale wynika to raczej ze skali działania i globalnej pozycji rodzimych firm. Według danych  Sophos (brytyjskiego przedsiębiorstwa specjalizującego się cyberbezpieczeństwie) koszt, jaki ponoszą polskie firmy w wyniku ataku, to średnio 1,5 miliona złotych (wliczając w to wartość danych, straty poniesione wskutek zastoju, ale także koszty powrotu do działania). Jednak zdaniem Stephena Nixa dziś nawet małe firmy powinny czuć się zagrożone. Hakerzy łaszą się na dużo mniejsze sumy, nawet rzędu 500 czy 1000 dolarów (zapewne działa tu efekt skali, czyli mały łup od wielu firm) i coraz częściej celem ataku stają się firmy funkcjonujące na peryferyjnych rynkach, gdzie poziom zabezpieczeń i możliwości wsparcia są mniejsze.

Konsekwencje uległości

Stephen Nix przekonuje, że nigdy nie powinno się płacić okupu. Po pierwsze, płacenie tylko zachęca hakerów do coraz bardziej agresywnych akcji. Po drugie, nigdy nie ma pewności, że dane zostaną faktycznie odzyskane i że mimo zapewnień przestępców nie zostaną sprzedane na czarnym rynku. Oczywiście, teoria to jedno, a praktyka – drugie. Wiele firm płaci i zamiata sprawę pod dywan, by informacja o ataku nie wyciekła na zewnątrz. Wówczas bowiem do strat finansowych należy doliczyć straty wizerunkowe. I o ile te pierwsze można wliczyć w koszt prowadzenia biznesu, o tyle z tymi drugimi już nie jest to takie łatwe. Firmy jednak płacą i starają się jak najszybciej wrócić do pracy. Czy zatem milczenie to dobre rozwiązanie? W opinii Nixa – najgorsze z możliwych. Powiadomienie organów ścigania pozwala czasami odzyskać dane bez opłacania szantażystów. Ponadto pomaga stosownym służbom walczącym z cyberprzestępcami zdobywać informacje pomocne w kolejnych tego typu sytuacjach.

Zdaniem Nixa informowanie organów ścigania i opinii publicznej to także forma walki z cyfrowymi przestępcami.

–  Gdy już zdecydujesz się zapłacić, nie milcz. Jest całkiem możliwe, że jednak odzyskasz pieniądze, ponieważ organy ścigania są w stanie przechwycić płatność dokonywaną za pomocą kryptowalut – wyjaśnia Nix i podaje przykład: Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych przejął większość bitcoinów, które Colonial Pipeline zapłaciło hakerom stojącym za atakiem ransomware.

–  Nie zapominaj, że hakerzy też mają swój „model biznesowy”. Analizując dziesiątki czy setki ataków, jesteśmy w stanie znaleźć sprawców, ale potrzebujemy informacji od firm, które zostały zaatakowane – tłumaczy Nix.

Nie karmić trolla

Dlaczego płacenie to nie najlepszy wybór? Otóż, jak przekonuje Nix, według wyliczeń Secret Service aż 70% ataków ransomware to kolejne ataki na ten sam cel. Hakerzy będą szantażować te firmy, które już raz udało im się zmusić do płacenia. Tak jest łatwiej. Działa tu prosty mechanizm – płaci ktoś, kto się boi i jest wielce prawdopodobne, że ugnie się po raz kolejny. Kolejny argument przeciwko płaceniu okupu jest również natury biznesowej. Przekazywanie pieniędzy hakerom sprawia, że ci stają się silniejsi. Każde pieniądze wyłudzone od firmy oznaczają fundusze na rozwój, testowanie nowych rozwiązań, zatrudnianie lepszych fachowców, inwestycje w szybsze maszyny i oprogramowanie. Według wyliczeń Secret Service aż 40% wpłat z okupu grupy hakerskie postanowiły wydać na analizę tego, jak działać w przyszłości i jak się rozwijać. Dziś za atakami stoją bowiem nie pojedynczy hakerzy, ale sprawnie funkcjonujące organizacje.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Trendy HR 2026: Definiowanie miejsca pracy na nowo

Masowa adopcja AI, spłaszczanie struktur i rewolucja w EVP to rzeczywistość, przed którą nie ma ucieczki. Podczas gdy większość pracowników marzy o pracy zdalnej, zarządy planują odważne redukcje stanowisk wspierane przez technologię. Dowiedz się, dlaczego tradycyjne drabinki kariery odchodzą do lamusa, jak spersonalizowana nauka staje się najsilniejszym magnesem na talenty i dlaczego to właśnie dyrektorzy HR przejmują dziś stery w projektowaniu strategii, która pozwoli firmom przetrwać nadchodzącą dekadę.

Wykorzystanie skarg klientów do innowacji Zamień skargi klientów w strategię innowacji

Tradycyjne postrzeganie skarg klientów jako zakłóceń do szybkiego załatwienia przestaje być skuteczne w nowoczesnym zarządzaniu doświadczeniem klienta. Szwajcarski Szpital Uniwersytecki w Vaud (CHUV) pokazuje, że systematyczne gromadzenie i analiza reklamacji może stać się strategicznym narzędziem innowacji i podnoszenia jakości usług. Dzięki współpracy z renomowaną szkołą hotelarską EHL, pracownicy służby zdrowia zdobywają kompetencje z zakresu projektowania usług i zarządzania relacjami z pacjentem, uzupełniając tradycyjne szkolenia kliniczne.

Artykuł przedstawia trzy konkretne kroki: traktowanie skarg jako wartościowych danych, angażowanie klientów we wspólne opracowywanie rozwiązań oraz adaptację najlepszych praktyk z branż usługowych. To holistyczne podejście pozwala nie tylko poprawić jakość opieki i doświadczenia pacjenta, ale także przeciwdziałać wypaleniu zawodowemu personelu i budować trwałą przewagę konkurencyjną.

przywództwo bez hierarchii w korporacji Jak Samsung Electronics Polska rzuca wyzwanie hierarchii

W obliczu rosnącej złożoności biznesu hierarchiczne modele zarządzania coraz częściej zawodzą. Artykuł analizuje, jak Samsung Electronics Polska wdraża koncepcję „Leader to Leader”, odwracając tradycyjną piramidę decyzyjną. Na przykładzie tej transformacji pokazujemy, dlaczego bezpieczeństwo psychologiczne, decentralizacja decyzji i świadome oddanie kontroli mogą stać się źródłem przewagi konkurencyjnej nawet w najbardziej sformalizowanych organizacjach.

Wideokonferencje i nowoczesne biuro: jak technologia i przestrzeń tworzą nowy standard współpracy. CZĘŚĆ II

Jak wybrać kabinę akustyczną do pracy hybrydowej, by spotkania online były naprawdę efektywne? W drugiej części cyklu pokazujemy checklistę decyzji, typowe błędy oraz technologie Jabra, które zapewniają widoczność i świetny dźwięk.

Wideokonferencje i nowoczesne biuro: jak technologia i przestrzeń tworzą nowy standard współpracy. CZĘŚĆ I

Wideokonferencje nie działają „same z siebie”. O jakości spotkań hybrydowych decyduje widoczność, dźwięk i przestrzeń, która wspiera koncentrację. Sprawdź, jak technologia Jabra i kabiny akustyczne Bene tworzą nowy standard współpracy.

Niektórzy wcale nie ciepią na wypalenie. Są wyczerpani etycznie

Wypalenie zawodowe jest powszechnym zjawiskiem wśród osób pracujących pod nieustanną presją. Ale nie zawsze jest to właściwa diagnoza. Gdy ludzie są wyczerpani pracą, która wydaje się pusta lub niespójna z ich wartościami, problemem nie jest brak wytrzymałości. Problemem jest brak sensu. Dopóki organizacje nie będą gotowe skonfrontować się z tym rozróżnieniem, będą nadal leczyć niewłaściwy problem i dziwić się, że nic się nie zmienia.

 

Poradnik CEO: Jak radzić sobie z trudnymi członkami rad nadzorczych

Prezesi i dyrektorzy zarządzający (CEO) nie unikną kontaktu z trudnymi osobowościami w radach nadzorczych, ale mogą nauczyć się mitygować wyzwania, jakie te postaci stwarzają. Kluczem do sukcesu jest odróżnienie problemów personalnych od wadliwych procesów, współpraca z kluczowymi sojusznikami oraz konsekwentne wzmacnianie relacji w celu budowania wartości biznesowej.

AI w polskiej medycynie: lepsza diagnostyka vs. ryzyko utraty kompetencji

Polskie szpitale i uczelnie medyczne coraz śmielej korzystają z możliwości sztucznej inteligencji – od precyzyjnej diagnostyki onkologicznej w Tychach, po zaawansowane systemy wizyjne rozwijane na AGH. Algorytmy stają się „drugim okiem” lekarza, istotnie zwiększając wykrywalność zmian nowotworowych. Jednak za technologiczną euforią kryje się ryzyko nazywane „lenistwem poznawczym” – lekarze wspierani przez AI tracą biegłość w samodzielnej diagnozie.

Puste przeprosiny w pracy, czyli więcej szkody niż pożytku

Większość menedżerów uważa, że szczere wyznanie winy zamyka temat błędu. Tymczasem w środowisku zawodowym puste deklaracje skruchy działają gorzej niż ich brak – budują kulturę nieufności i wypalają zespoły. Jeśli po Twoim „przepraszam” następuje „ale”, właśnie wysłałeś sygnał, że nie zamierzasz nic zmieniać.

Dlaczego 95% wdrożeń AI kończy się porażką? I jak znaleźć 5% tych udanych?

Sztuczna inteligencja nie jest dziś wyzwaniem technologicznym, lecz testem dojrzałości organizacyjnej. W rozmowie z Tomaszem Kostrząbem AI jawi się nie jako cel sam w sobie, ale jako narzędzie głębokiej transformacji procesów, ról i sposobu myślenia liderów. Tekst pokazuje, dlaczego większość wdrożeń AI kończy się porażką, gdzie firmy popełniają kluczowe błędy oraz jak połączyć technologię z ludźmi i biznesem, by osiągnąć realną wartość.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!