Dołącz do grona liderów, którzy chcą więcej
Analiza danych, Big Data

Aleksander Poniewierski: Mała świadomość cyberzagrożeń

1 listopada 2015 5 min czytania
Aleksander Poniewierski

Streszczenie: Amerykańskie Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych szacuje, że kradzież danych oraz praw autorskich generuje roczne straty na poziomie od 375 do 575 miliardów USD, co stanowi wyzwanie dla organizacji na całym świecie, w tym w Polsce. Głównym problemem w naszym kraju jest niski poziom edukacji i świadomości dotyczącej cyberzagrożeń. Według 17. Światowego Badania Bezpieczeństwa Informacji przeprowadzonego przez firmę doradczą EY, co trzeci ankietowany albo nieprawidłowo ocenia czas reakcji swojej firmy na naruszenie bezpieczeństwa informacji, albo w ogóle nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie. Jedynie 12% przedsiębiorstw reaguje na atak w ciągu 10 minut, a 25% w ciągu godziny. Ponadto 56% firm przyznaje, że miałoby problem z identyfikacją i wczesnym wykryciem zagrożeń. Podobne problemy występują w administracji państwowej, co potwierdza raport Najwyższej Izby Kontroli z 2014 roku. W szeroko rozumianej sferze biznesowej, poza nielicznymi wyjątkami, sytuacja nie wygląda o wiele lepiej.

Pokaż więcej

Amerykańskie Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych szacuje, że kradzież danych oraz praw autorskich to koszt pomiędzy 375 a 575 miliardów USD rocznie. Jest to wyzwanie, z którym zmierzyć się muszą organizacje na całym świecie, także w Polsce.

Podstawowym problemem, z jakim spotykamy się w naszym kraju, jest bardzo niski poziom edukacji i świadomości cyberzagrożeń. Co trzeci ankietowany przez firmę doradczą EY w 17. Światowym Badaniu Bezpieczeństwa Informacji albo nieprawidłowo ocenia, ile czasu jego firmie zajmuje reakcja na naruszenie bezpieczeństwa informacji, albo w ogóle nie jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie. 12% przedsiębiorstw reaguje na atak w ciągu 10 minut, a 25% w ciągu godziny. 56% firm przyznaje, że miałoby problem z identyfikacją i wczesnym wykryciem zagrożeń. Na ten problem w obszarze administracji państwowej wskazuje jeden z raportów Najwyższej Izby Kontroli z 2014 roku. W szeroko rozumianej sferze biznesowej, poza nielicznymi wyjątkami, sytuacja nie wygląda o wiele lepiej.

Co jest powodem takiego stanu? Na problem należy spojrzeć z trzech perspektyw. Pierwsza dotyczy małej świadomości dotyczącej zagadnień cyberbezpieczeństwa. Większość firm nie rozumie, czym skutkuje wprowadzenie nowych technologii i jakie zagrożenia są z nimi związane. Dotyczy to w szczególności starszego pokolenia zarządzającego, dla którego sieć, Internet i technologia informatyczna stanowią wciąż pewną egzotykę. Po drugie problemem są koszty związane z prawidłowym zabezpieczeniem systemów informatycznych. W wielu przypadkach prawie całkowicie niezabezpieczone systemy informatyczne przedsiębiorstw tylko czekają, aby je „obrabować”. Co charakterystyczne dla naszego rynku, firmy często nie znajdują uzasadnienia biznesowego dla implementacji prawidłowych zabezpieczeń systemów IT. Wolą ryzykować. Efektem problemów budżetowych jest także to, że 53% organizacji nie ma odpowiednio wyszkolonych pracowników, a tylko w 5% firm istnieje specjalny zespół do analizowania ryzyka cyberataków. To jest typowy syndrom gospodarki będącej w fazie wzrostu z małą świadomością i wiedzą liderów. Poza tym brakuje w naszym kraju systemowego procesu edukacyjnego. Warto zauważyć, że większość programów edukacyjnych dotyczących cyberbezpieczeństwa to wiedza pochodząca od producentów rozwiązań, nie zaś systemowy know‑how budujący wiedzę od podstaw.

Te elementy są bardzo mocno skorelowane ze strategią zarządzania ryzykiem. W Polsce jest ona zupełnie inna niż w krajach rozwiniętych. Zasadnicza różnica polega na wyborze sposobu postępowania z ryzykiem. W dojrzałych gospodarkach po ocenie jego stopnia dobiera się mechanizmy zabezpieczające, następnie poszukuje sposobów transferu lub ubezpieczenia ryzyka. Potem następuje świadoma akceptacja zagrożeń, a na końcu podejmuje się działania zapobiegające pojawianiu się czynników ryzyka w przyszłości. Taka kolejność działań gwarantuje odpowiednie podejście do problemu i dobór rozwiązań adekwatnych do kosztów. Niestety, często polska praktyka jest inna. Kolejność działań się zmienia. Najczęściej priorytet zyskuje transfer ryzyka, co w praktyce oznacza przerzucenie go na partnera biznesowego lub dostawcę. W drugim kroku zabezpiecza się najistotniejsze elementy systemu teleinformatycznego z uwzględnieniem obowiązujących wymogów prawa. W trzecim – firmy starają się unikać zagrożeń, nieświadomie akceptując ryzyko.

Takie podejście uniemożliwia skuteczne dbanie o bezpieczeństwo, a co gorsza, jest powszechnie akceptowane i tolerowane. Efektem tego jest powszechna niemoc rzeczywistej oceny problemu cyberbezpieczeństwa w naszym kraju oraz unikanie tematu zagrożeń pochodzących z cyberświata.

Pewną specyfiką naszego regionu jest ponadto brak krajowych technologii ochrony cyberprzestrzeni oraz bardzo mała koncentracja rynku cyberzabezpieczeń. W większości przypadków systemy ochrony przed cyberzagrożeniami są standardowymi rozwiązaniami pochodzącymi ze stajni gigantów technologicznych. Są na tyle kosztowne, że dostępne często jedynie dla dużych przedsiębiorstw. Użytkownicy indywidualni i rynek MŚP mają w naszym kraju bardzo poważne problemy z dostępem do odpowiednich zabezpieczeń. Jest to po części spowodowane tym, że użytkownicy mają małą świadomość problemu. Z powodu braku krajowych ośrodków naukowo‑rozwojowych oraz systematycznej edukacji zarówno Polska, jak i inne kraje naszego regionu zależą od dostawców zachodnich. Niestety, nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie sytuacja się zmieniła.

Walkę z cyberzagrożeniami trzeba prowadzić nie poprzez reagowanie na nie, ale przez ich przewidywanie. EY wyodrębnił trzy poziomy dojrzałości bezpieczeństwa w przedsiębiorstwach: aktywacji, adaptacji i antycypacji. Ten ostatni zakłada proaktywne podejście do cyberbezpieczeństwa. Firmy operujące na tym poziomie posiadają specjalne zespoły zajmujące się monitorowaniem zagrożeń (tzw. Security Operations Centers), które są w stanie przewidzieć cyberataki i wdrożyć odpowiednie zabezpieczenia. Firmy potrzebują też jasnej strategii cyberbezpieczeństwa, która obejmuje również ich partnerów biznesowych, dostawców lub klientów. Do tego niezbędne są takie elementy, jak szkolenia pracowników i odpowiednie procedury. Trzeba pamiętać, że cyberbezpieczeństwo nie jest wyłącznie problemem technicznym. Rzutuje na cały biznes.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Największe wyzwanie dla bezpieczeństwa IT »

Smartfony i tablety zagrażają danym 

Kazimierz Klonecki , Michał Kurek PL

Technologie mobilne stanowią w firmach największe wyzwanie dla bezpieczeństwa IT – wynika ze ¦wiatowego Badania Bezpieczeństwa Informacji przeprowadzonego przez firmę doradczą EY. Ataki na systemy IT, kradzieże danych oraz nieświadome działania ludzkie to główne rodzaje ryzyka. Zmagają się z nimi firmy, organizacje publiczne i prywatni użytkownicy.

O autorach
Tematy

Może Cię zainteresować

Czy model biznesowy Dubaju przetrwa konfrontację z irańskimi dronami?

Odwet Iranu na ataki amerykańskie i izraelskie brutalnie narusza fundamenty, na których Zjednoczone Emiraty Arabskie zbudowały swoją potęgę gospodarczą. Dla przedsiębiorców, inwestorów i turystów staje się jasne, że wstrząsy geopolityczne przestały omijać terytoria dotychczas uważane za strefy wolne od ryzyka. Konflikt zbrojny kruszy filary dubajskiego cudu gospodarczego i wymusza rewizję strategii inwestycyjnych w regionie.

Multimedia
Wyzwania HR 2026: AI vs juniorzy, powrót do biur i kryzys zaangażowania
Pracujemy wydajniej niż kiedykolwiek, jednak polskie firmy mierzą się z niebezpiecznym paradoksem: nasze zaangażowanie spada. Czy w obliczu rewolucji AI, która zaczyna „pożerać” juniorów, oraz planowanego przez prezesów powrotu do biur, liderzy zdołają odzyskać zaufanie swoich zespołów? Zapraszamy na rozmowę Pawła Kubisiaka z Dominiką Krysińską o tym, jak HR przechodzi transformację z działu „dopieszczania pracowników” w twardego partnera strategicznego zarządu.
Ronnie Chatterji z OpenAI: dlaczego na zyski z AI musimy jeszcze poczekać?

Ronnie Chatterji, główny ekonomista OpenAI i były doradca Białego Domu, rzuca nowe światło na mechanizmy, które  zmieniają globalną produktywność. W rozmowie z Samem Ransbothamem wyjaśnia, dlaczego obecne inwestycje w czipy to zaledwie wstęp do rewolucji, po której AI stanie się silnikiem napędzającym naukę i codzienny biznes. Poznaj perspektywę człowieka, który łączy świat wielkiej polityki z technologiczną awangardą Doliny Krzemowej.

Agenci, Roboty i My: Jak AI zmienia oblicze pracy

Sztuczna inteligencja to już nie tylko technologiczna nowinka, ale najważniejszy temat w agendzie każdego nowoczesnego zarządu. Dowiedz się, dlaczego ponad połowa naszych codziennych zadań może wkrótce zostać zautomatyzowana, a mimo to ludzkie kompetencje, intuicja i empatia staną się bardziej pożądane niż kiedykolwiek wcześniej<span data-path-to-node=”2,11″>. Poznaj kluczowe wnioski z najnowszego raportu McKinsey Global Institute i sprawdź, jak skutecznie poprowadzić swoją organizację przez tę bezprecedensową transformację, budując innowacyjne partnerstwo między człowiekiem a algorytmemde=”2,15″>.

orkiestrator Orkiestrator – nowa rola menedżera w erze agentowej

W 2026 roku rola menedżera przestaje ograniczać się do zarządzania ludźmi. Lider staje się orkiestratorem pracy ludzi i autonomicznych systemów AI, projektując zdolność organizacji do skutecznej realizacji strategii. Przyszłość przywództwa to balans między technologiczną wydajnością a ludzkim sensem pracy.

Banda dupków: jak marki mogą skorzystać na wykorzystaniu obelg

W świecie marketingu, gdzie bezpieczne i wygładzone przekazy stają się tłem, niektóre marki decydują się na krok skrajnie ryzykowny: przejęcie pejoratywnych określeń i przekucie ich w fundament swojej tożsamości. Najnowsze badania dowodzą, że proces odzyskiwania obelg może być potężnym katalizatorem lojalności, o ile liderzy biznesu zrozumieją psychologiczne mechanizmy stojące za tym zjawiskiem.

Nowy MITSMR: Planowanie scenariuszowe. Jak zbudować firmę odporną na jutro

Niepewność nie jest dziś „czynnikiem ryzyka” — jest środowiskiem pracy. Dlatego w nowym MIT SMR odwracamy logikę klasycznego planowania: zamiast szlifować jeden perfekcyjny scenariusz, uczymy budować gotowość na wiele wersji jutra. Pokazujemy, jak planowanie scenariuszowe wzmacnia strategiczną odporność, co zrobić, by strategia nie utknęła w silosach oraz jak udoskonalić prognozowanie dzięki wykorzystaniu AI.

Różne pokolenia, różne potrzeby. Jak wiek zmienia oczekiwania płacowe?

Czy „atrakcyjne wynagrodzenie” znaczy to samo dla absolwenta i doświadczonego eksperta? Dane z najnowszych raportów Randstad pokazują, że oczekiwania płacowe wyraźnie zmieniają się wraz z wiekiem, sytuacją życiową i doświadczeniem zawodowym. Firmy, które chcą skutecznie przyciągać i zatrzymywać talenty w 2026 roku, muszą odejść od jednolitej polityki wynagrodzeń i postawić na precyzyjne dopasowanie oferty do różnych pokoleń.

Premium
Zacznij zarabiać na retroinnowacjach

W świecie zdominowanym przez sztuczną inteligencję i cyfrowy nadmiar rośnie popyt na produkty, które łączą przeszłość z teraźniejszością. Od „głupich telefonów” po nowoczesne gramofony – konsumenci coraz częściej wybierają rozwiązania prostsze, trwalsze i bardziej autentyczne. Retroinnowacja staje się realną strategią wzrostu dla firm, które potrafią twórczo odświeżyć starsze technologie i dopasować je do współczesnych oczekiwań.

Architektura odporności

W świecie, w którym kryzysy eskalują szybciej niż procesy decyzyjne, przewagę daje nie perfekcyjny plan, lecz gotowość na wiele wariantów przyszłości. Redaktor naczelny wskazuje, że architektura odporności wymaga odejścia od sztywnego prognozowania na rzecz scenariuszowego myślenia, strategicznego foresightu i konsekwentnego wzmacniania wewnętrznych fundamentów organizacji.

Materiał dostępny tylko dla subskrybentów

Jeszcze nie masz subskrypcji? Dołącz do grona subskrybentów i korzystaj bez ograniczeń!

Subskrybuj

Otrzymuj najważniejsze artykuły biznesowe — zapisz się do newslettera!